Z
zyta
Gość
a ja dzisiaj od rana na nogach
ogolnie mam natchnienie do pracy;-)oczywiscie w kuchni
deszcz pada od 5tej rano plus male grzmoty do tego
wiec nie szkoda dnia w domu,bo wczoraj o 18stej bylo jeszcze 22stopnie
jutro zaczne cos z jajek robic,moze sie udadza jakies pisaneczki
sicilpol odezwij sie,my sie tu zamartwiamy...myslimy o was...
ogolnie mam natchnienie do pracy;-)oczywiscie w kuchni
deszcz pada od 5tej rano plus male grzmoty do tego
wiec nie szkoda dnia w domu,bo wczoraj o 18stej bylo jeszcze 22stopnie
jutro zaczne cos z jajek robic,moze sie udadza jakies pisaneczki

sicilpol odezwij sie,my sie tu zamartwiamy...myslimy o was...
bo wystraszyla sie burzy.siedzi caly czas u mojego na recach i sie trzesie,bidula moja.u mnie pada jak licho ale za to jest piekna tecza bo i slonko swieci razem z deszczem.pomalu zaczyna sie przejasniac i wszystko idzie w strone Perugi.wlasnie porzadnie grzmotnelo

, w biegu przejrzalam wasze pogawedki.