• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

cześć mamy polki we włoszech

Anika73 hm przeoczylam sie ja,wrocilam do zdjec i sa niebieskie oka;-):tak:

co do chrzcin to sie nie wypowiem:no:natomiast o menu moge cos powiedziec,ot tak...
bylam na weselu tutaj,gdzie byly goscie polsko-wloskie,w restauracji oczywiscie przyjecie...od samego poczatku wszyscy byli poinformowani,ze menu oparte jest glownie na rybach,oczywiscie na poczatku przyjecia kelnerzy podchodzili do stolika i sie pytali czy wszyscy jedza ryby czy nie,no i dzieci...na poczatku widac bylo niezadowolenie z tych ryb,ale w trakcie jedzenia ci co nie chcieli(glownie byly frutti di mare)zmieniali oczywiscie miesko na ryby...
Ja nastawilam sie na ryby,a co tam;-)maz tez,i cala reszta ktorzy jedli rybki,a bylo tych dan naprawde dozoooooo,mnostwooo,jak wracalismy do domu czulismy sie naprawde najedzeni ale lekko,doslownie super...a potrawy byly przepyszne...;-):tak:
a znajoma,ktora zamienila mieso na ryby byla wprost zachwycona...

poszukam zdjecia z tego wesela to wstawie:tak:
 
reklama
Zyta ja oczeta mam koloru....w polskim dowodzie wpisane kiedys bylo...piwne:-), sa ciemno zielone w kazdym razie.
Anika wiesz w Sperlondze nie masz wyboru, albo ryby, albo ryby:-D:-D, jak chcesz miecho to na czlowieka glupio patrza:szok:. Nawet pamietam jak na slubie chcialam troche miecha wrzucic, bo kilku gosci z PL to na mnie spod byka patrzyli. Na szczescie goscie byli "swiatowi";-) ludzie i ryby w kazdej postaci zjedli, albo poprobowali. Najwazniejsze by ryba byla ryba tzn by miala pletwy, wiec zjedli:-).
 
ja frutti di mare moglabym jesc codziennie,jak pracowalam w carrefour to codziennie rano kupowalam sobie cos swierzego na obiad,ale frutti di mare,za ryba z pletwami jak to pisze eve nie przepadam,zjem oczywiscie ale wole molluschi i inne robale...
moj tata sprobuje ale jak nie ma na stole to napewno nie bedzie ich szukal,zas moja tesciowa ,jeden z braci maxa i nipote to nawet do ust nie wezma,nic co ma zapach ryby...mnie to trafia,bo jak ci moze cos nie smakowac jak nawet do ust nie wzioles...almeno posmakuj i potem powiedz ze niedobre...oczywiscie nie mowie ze kazdemu frutti di mare smakuja,ale posmakowac mozna...
 
Anika ja tez frutti di mare kocham ogolnie lubie rybe jak przyjechalam do Wloch na poczatku mowilam ze robale sa ble i nie chcialam nawet sprobowac az do czasu kiedy chlopak mojej przyjaciolki prawie nas zmusil zebysmy chociaz sprobowaly i tak powolutku zrodzila sie moja milosc do robali on nam gotowal co tydzien cos innego a my sie zajadalysmy teraz moglabym je jesc codziennie:-D chociaz pewnie by mi sie znudzily.Swoja droga jak przyjechalam do Wloch to nie jadlam duuuzo rzeczy a teraz nie moglabym bez nich zyc. Moj maz tez wiele rzeczy nie jada bo uwaza ze nie lubi ale ja powoli go przekonuje bo tez nie lubie jak ktos mowi ze czegos nie lubi a nawet nie sprobuje np moja tesciowa ona nie lubi grzybow i reszta domownikow tez nie lubi bo poprostu ona nigdy ich nie gotowala i nie sa przyzwyczajeni, ryby tez nie lubi na szczescie moj maz tak i to bardzo.
 
ivimy tez chrzciny w restauracji robilismy bomboniery: zdjecie Fiammi w malutkiej rameczce (pamiatka dla wszystkich)no i confetti w srodku bylismy w 20 osob rodzinnie
zytaja jestem zielonooka
;-)
luczkafajnie ,ze to nic takiego u Lorenzo:tak:
frutti di mare pychota zjadlabym insalata di polpo:-p
 
Dzieki dziewczyny za rady, bardzo mi sie spodobal pomysl cuccioli z ta ramka ze zdjeciem. Wlasnie caly dzien szukalam czegos czego by ludzie nie wyrzucili od razu po chrzcinach i to chyba jest strzal w dziesiatke :-) DZIEKIIII Teraz musze znalezc takie malenkie ramki... Gdzie kupowalas?
 
reklama
dzien dobry kochane,u nas listopadowo,leje jak cholera i strasznie zimno...
po ponad miesiacu trzeba bedzie ogrzewanie wlaczyc?..mam nadzieje ze nie...
Ale poszedl do szkoly,giulio jeszcze chrapie,ja powoli za robote musze sie wziac,najchetniej pod kolderke bym wskoczyla....
anja,dzielna dziewuszka z ciebie,zadanie na 6 zrobilas,bo jak nie to multa...
ile ty masz wzrostu?,wysoka kobita sie wydajesz...
ivi kiedy masz zamiar robic chrzciny?giulietta ma juz ponad 5 miesiecy,ale dziewucha...jak sie sprawuje w nocy,troszke lepiej?
tak to z tymi bombonierami jest,zazwyczaj finiscono w jakiejs szufladzie,po paru tygodniach w smietniku,no ale jak idea jest ciekawa moze i dluzej przezyja....
mi osobiscie za bardzo sie nie podobaja,dla Ale w ogole nie robilam,a dla giulio tak jak pisalam byly to segnaposti z jego zdjeciem,podtrzymywane przez malutka pszczolke,zrobilismy to dla segnaposti,nie dla bomboniere....no ale taka wloska tradycja....
a ja chyba dzis zrobie jakies spaghetti allo scoglio,tak aby zostac w temacie ryb...
ktora sie pisze na obiad?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry