Hej!
Wczoraj byłam na ktg - skurcze były, ja ich nie czułam. Położna badała mnie, szyjka zamknięta. Wymasowała ją dosyć boleśnie, oby cokolwiek przyspieszyć bo malutka jest jeszcze bardzo wysoko. Po badaniu czułam się fatalnie, zbierało mi się na wymioty, bolał kręgosłup i malutka dziwnie zaczęła się wiercić. A dziś właśnie odszedł mi czop, a zaraz po nim zaczęły się dziwne skurcze (nieregularne). Czy to może świadczyć o zaczynającej się akcji porodowej?