reklama

Czy myslicie o powrocie do pracy?

Temat na forum 'Niemowlaki' rozpoczęty przez Matiha, 11 Lipiec 2007.

  1. Matiha

    Matiha Fan(ka)

    Czy myslicie o powrocie do pracy?
    Ja poniekad juz po malutku wracam, mam taka prace, ze moge czesc wykonac w domu, wiec jest to wygodne, zostawiam wtedy malutka z mama, ale jade nia w takim czasie aby sobie spala te 3 godzinki ja wszystko zalatwie i wracamy;)

    Nie dziennie tylko 2-3 dni w tygodniu. A dodatkowa kaska jest;)
     
  2. ania 123

    ania 123 Zaciekawiona BB

    też bym chętnie wróciła ale moja maleńka ma dopiero 5 miesiecy więc trochę jeszcze posiedzimy w domciu, ps. mój wychowawczy trwa już 3,5 roku , oleńka jest moim drugim dzieckiem , jak tylko podrośnie wracam:-):-):-).
    [​IMG][​IMG]
     
  3. reklama
  4. Matiha

    Matiha Fan(ka)

    Wiesz co Moja idka ma 3 miesiace,dopiero, ale niestety musialam wrocic do pracy, bo ja zawsze lepiej zarabialam od meza. Te pare godzin w tygodniu to daje nam polowe jego zarobkow;)
     
  5. scruffy

    scruffy Mamula Zbulula

    Chyba każda mama myśli:-), ale też każda nie bardzo chce wrócić;-):tak:....
     
  6. titlan

    titlan Zaangażowana w BB

    To chyba jestem wyrodną mamą :zawstydzona/y:
    Nie wyobrażam sobie siedzenia non stop w domu, chybabym zwariowała. Ja też już zaczęłam chodzić do pracy, na razie podobnie jak Matiha - 3 dni w tygodniu po kilka godzin. I nie tylko dla kaski (chociaż to też ważne dla naszego domowego budżetu), ale też dlatego, żeby nie zapomnieć jak świat wygląda :-). Poza tym bardzo lubię swoją pracę i daje mi ona mnóstwo safysfakcji. A babcia może nacieszyć się jedynym jak na razie wnukiem :-D
     
  7. blueberry77

    blueberry77 Podwójna Marcówka :)

    Ja nie myślę, tylko wracam w połowie września ;-).
     
  8. monika 78

    monika 78 Początkująca w BB

    Hejka laseczki,
    fajnie, że niektóre z Was mają gdzie wracać, ,mnie akurat podziękowano po tym jak złożyłam podanie o wychowawczy na pół roku, ale nie mam zamiaru płakać z tego powodu, nie ta praca to inna! Narazie jestem z Martynką, która ma 8,5 miesiąca i jeszcze trochę musimy się sobą nacieszyć, pozdrówka dla wszystkich
     
  9. ronia

    ronia Początkująca w BB

    Ja wróciłam do pracy, jak moja córcia skończyła pół roku. Pracuję na pół etatu na razie i planuję drugie dziecko (Mała ma teraz 9 miesięcy). Dobrze mi było z nią w domu, mąż zarabia tyle, że nie muszę pracowac. Ale ja lubię swoją pracę i nie chciałam tak zupełnie rezygnowa z niej.
     
  10. reklama
  11. ronia

    ronia Początkująca w BB

    Ja wróciłam do pracy, jak moja córcia skończyła pół roku. Pracuję na pół etatu na razie i planuję drugie dziecko (Mała ma teraz 9 miesięcy). Dobrze mi było z nią w domu, mąż zarabia tyle, że nie muszę pracowac. Ale ja lubię swoją pracę i nie chciałam tak zupełnie rezygnowa z niej.
     
  12. fogia

    fogia Gość

    Ja wracam do pracy od września ale jak mój synek miał 3 miesiące poszłam na studia. Akurat zajęcia rozpoczynały się tak dziwnie bo od kwietnia. Długo się wahałam, a pierwsze dni były dla mnie koszmarem. Moje myśli cały czas były przy Filipku. Teraz wiem, że mojemu synkowi nie dzieje się żadna krzywda pod moją nieobecność. Ja tęsknię za nim, a on pewnie za mną ale jak wracam do domu to jesteśmy tylko dla siebie. Cieszymy się sobą.
    Od czasu jak mój mały szkrabek pojawił się na świecie moje życie nabrało sensu. Dzięki niemu nabrałam chęci na to aby się rozwijać, dbać o siebie, podejmować trudne decyzje. Gdzieś zniknął lęk przed zmianami i ryzykiem. Uwielbiam być z nim w domu, troszczyć się o niego w taki zwykły codzienny sposób. Ale wiem, że nie mogłabym tak żyć na dłuższą metę, że przyszedłby czas zmęczenia i zniechęcenia. A tak te wspólne chwile są dla nas świętem. Moim zdaniem nie jest ważna ilość spędzanego z dzieckiem czasu ale jakość.
    My kobiety jesteśmy różne, jedne chcę być przy swoich dzieciach nieustannie inne chcę podejmować się pracy zawodowej i to jest piękne. Nie jest ważne jaką decyzję podejmujemy, przecież i tak dla każdej z nas dzieci są najważniejsze. Jestem pewna, że gdyby mama niepracująca musiała podjąć się pracy zawodowej dla dobra dziecka to by to zrobiła i odwrotnie.
    Przesyłam wszystkim Mamusiom (tym nie pracującym zawodowo i pracującym) ciepłe fluidki. :-)
     

Poleć forum