justyna1980
Fanka BB :)
Zbliżają się święta właściwie są już tuż za rogiem wszędzie choinki Mikołaje każdy sprząta gotuje pakuje prezenty a ja na nic nie mam ochoty.Pięć lat temu wyjechałam z rodzinnych stron do męża.Zostawiłam rodzinę przyjaciół znajomych i zaczynam się dołować.Niby mam to o czym zawsze marzyłam-rodzinę w której nie ma alkoholu przemocy biedy ale gdyby ktoś mnie zapytał czy jestem szczęśliwa chyba nie umiałabym odpowiedzieć.Bardzo brakuje mi przyjaciół którym można się wygadać który cieszy się z twoich sukcesów i pociesza gdy coś idzie nie tak.Tutaj nie mam nikogo takiego mieszkam w takim miejscu gdzie ciężko kogoś poznać nie ma żadnej knajpki kina.Nawet w domu nie mogę się spokojnie wypłakać bo cały czas ktoś przychodzi mieszkanie mamy co prawda osobne ale w jednym domu z teściami i ciotką męża.Mija dzień za dniem miesiąc za miesiącem rok za rokiem a ja czuję że stoję w miejscu.Czasami już nie daję rady ale czasu nie da się cofnąć

tu tez ciezko o znajomych...ten kraj i polacy,ktorych tu spotykam ucza mnie tylko by nikomu nie ufac i liczyc tylko na siebie.Tez zyje z dnia na dzien...i szczerze mowiac wrazenie,ze zycie przecieka mi bez sensu przez palce mialam do momentu,az nie urodzilam corki...bo teraz to ...to zycie ma jakis wiekszy sens:-)