reklama

Dieta mamy karmiącej

reklama
No a ja znów dziś ryż z włoszczyzną i polędwiczką wieprzową.Już nawet się przyzwyczaiłam do tego.Ale rano zjadłam gryza gruszki i jedną czereśnię.A wczoraj gryza nektarynki.Tak mnie ciągnie do owoców jak nigdy a jeść ich się boję.
A na deser dziś planuję jabłka pieczone
 
ja już nie musze uważać ale dla swojego dobra będe dalej na takiej dietce tylko włącze sobie warzywka i owoce... :-) szkoda było by rozepchać zn.ów żołądek... dziś zjadłam dwie małe kanapki i już nie mogłam..
 
No a ja znów dziś ryż z włoszczyzną i polędwiczką wieprzową.Już nawet się przyzwyczaiłam do tego.Ale rano zjadłam gryza gruszki i jedną czereśnię.A wczoraj gryza nektarynki.Tak mnie ciągnie do owoców jak nigdy a jeść ich się boję.
A na deser dziś planuję jabłka pieczone
ja wcinam banany,brzoskwinie i nektarynki,jabłek nie mam w domu:-D,muszę kupić.ale czereśni to chyba nie jemy?

a co do kanapek ironio to ci zazdroszczę,bo ja muszę zjeść dwie bułki naraz,żeby poczuć ,że coś zjadłam.muszę wam wstawić zdjęcie jak teraz wyglądam,bo jak coś zjem to od razu mi brzuch wywala:-D,a normalnie mam w zasadzie płaski.
 
Justynko no niby czereśni nie jemy ale nie mogłam się powstrzymać a od jednej nic się nie stanie raczej. Tak samo ostatnio musiałam truskawkę zjeść .
 
nie no od jednej to pewnie ,że nie,wczoraj przechodziłam obok truskawek i tak mi zapachniało,że aż ślinotoku dostałam,ale niestety...
i mam wiśnie na podwórku i ona mnie tak woła do siebie,żeby ja zjeść............

a możemy rybę wędzoną? bo normalne na parze to chyba można ze 2x w tyg?
a jadłyście jajka w jakiejś postaci już?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry