reklama

Dieta mamy karmiącej

Tu są foty ale mało wyraźne :( Ta drugą fotę to już w ogóle, ale napisze wam pod spodem cóż tam jest...

img0006oe.jpg


img0007au.jpg


i tutaj tak...

w okresie połogu:
Podwieczorek:
jogurt z ziarnami zbóż, sucharek
Kolacja :
Pieczywo z masłem, pasta mięsno-warzywna przygotowana sposobem domowym, sałata, pomidor, herbata z kopru ogrodowego.

W okresie popołogowym
Podwieczorek:
bawarka, ciasto drożdżowe z dynią
Kolacja :
grahamka z masłem, plaster schabu pieczonego z brzoskwinią, ser żółty, pomidor, herbata miętowa.
 
reklama
oj bawarki nie nawidzę
ironia no bo ja tez chciałam byc autorką chociaż jednego wątku:-D
co do kurczaka to wiadomo,że cały czas nie,ale dłuugo tak jadłam na zmianę z ryżem,żadnej czekolady,na śniadanie bułki nie chleb,ale dzięki temu uniknęłam kolki np i nie miałam nigdy problemów z alergią u Antka.
 
ja bawarke nauczlam sie pic jak lezalam w szpitalu na podtrzymaniu na przelomie 7-8 mies w pierwszej ciazy ;-) Nie jest taka zla ;-) Czlowiek jest sie w stanie do wszystkiego przyzwyczaic mowie Wam ;-)

Co do bananow to ja nie wiem... ja bede jesc wszystkiego po trochu no nie w 1 mies maluszka, ale po trochu wszystko...
 
Przecież banany to nie cytrusy ani pestkowe jak na moje... I banany są bardzo delikatne nawet polecane przez lekarzy jak ktoś ma jakieś cyrki z układem pokarmowym tym w ogóle na żołądek (jeden minus, osoby któe mają dużą stycznośc z lateksem czytaj rękawiczki lateksowe źle znoszą bo ten lateks jakoś tak działa, że uczula na banany)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry