• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Dieta naszych dzieciaków :) mniam mniam

mój Antoś na widok butelki cieszy się jak szalony:-) cycuś jest nadal do jedzenia tylko w nocy, a w ciągu dnia jest do przytulania i zaspokojenia pragnienia:zawstydzona/y: z jedzonkiem nie ma problemu bo wszystko co tej pory mu dałam smakowało i obyło się bez niemiłych niespodzianek - oby tak dalej:-p po Bebiko kupki są codziennie, ładnej konsystencji i zabarwienia, więc choć o to się nie martwię:happy:
 
reklama
u nas samo mleko jest tylko raz dziennie i to w niewielkich ilosciach.Ja nie wiem jak to jest,ze dziecko po calej nocy bez jedzenia nie jest glodne:confused: Zawsze rano daje Maciusiowi mleko,ale wypija max 120 ml,a czasem tylko 60ml i juz nie chce,a dopiero za dwie godziny je kaszke.Pozniej zupka,jablko i na kolacje mleko z kleikiem.Nie wiem czy to nie za szybko takie odejscie troche od mleka,ale widze,ze dziecko zdrowe i zadowolone to chyba jest ok.
Dzisiaj pani doktor powiedziala,ze mozna zaczas dawac miesko i zoltko do zupki.
 
dziewuszki podpowiedzcie mi co mam teraz dawać małej, jesteśmy po marchewce i jabłuszku na razie:-) Czy dajecie najpierw z dwie łyżeczki jednego dnia, trzy - drugiego (i tak stopniowo do całego słoiczka??) I jeszcze jedno, czy ja już mogę dawać już obiadek a później deserek ??? Mała jest na cycu a nie chcę latać do pediatry z takimi prozaicznymi pytaniami :-( Acha dr. zaleciła nam jarzynki, a nic nie mówiła o kaszkach - czy mogę ją podawać na własną rękę, czy lepiej nie?? (moja gwiazdeczka jest drobniutka)
 
tosika ja zaczynałam od marcheweczki i tak 2, 4, 8 łyżeczek aż do połowy słoiczka
później był brokuł, dynia z ziemniaczkiem i marchewka z ziemniaczkiem
owoców jeszcze nie daję i kaszki też - maly jest na cycu i to podstawa żywienia
 
Tosika, jak mleka modyfikowanego nie podajesz to i kaszki nie bardzo masz jak, bo taka na wodzie jest obrzydliwa i chyba mało kaloryczna. Ja przez 2 tygodnie dawałam tylko jabłka i jabłka z dodatkami, potem przez kolejne 3 tygodnie zupki warzywne na wywarze, a teraz weszły zupki z mięsem.
 
dzięki dziewczyny :-) też mi się tak wydawało, ze taka kaszka na wodzie to pewne paskudztwo. Wczoraj spróbowaliśmy małej dać herbatkę hipcia (jabko z melisą) - chciałam wypróbować przed podróżą, a co by w samochodzie nie wyciągać cyca :-) i wiecie mała tak się rozdarła, normalnie wyczułam takie oburzenie w jej głosie ;-) a jak podałam cyca, to tak mlaskała słodko i kwękała, aż mi się głupio zrobilo, że matka wyrodna czym innym chciała buziaka zapchać :-p
 
Ja testuje narazie pojedyncze warzywka żeby ewentualnie wiedzieć czy cos wywołuje uczulenie. Potem zacznę podawać zupki i obiadki a po jakichs 3 tyg od podawania zupek warzywnych dojdzie mięsko....z owoców mamy jabłka, winogrono i to chyba tyle.
 
reklama
My dziś drugi dzień z zmieniakiem i moje dziecię jeszcze nigdy tak sie nie cieszyło na widok łyżeczki zblizającej sie do jej buzi:-D machała nogami, rękami, ręką sama sobie łyżeczke pchała do buzi...no szok:szok: a jakie było niezadowolenie jak sie skończyło...chyba narazie u nas ziemniak jest the best:-) zobaczymy jak brokuł, bo testujemy go we wtorek...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry