• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Dieta naszych dzieciaków :) mniam mniam

reklama
Beaa, a z jakich warzyw gotujesz zupki/dania?
Zazwyczaj zupki gotuje z ziemniaka, korzenia pietruszki, brokulow i zielonego groszku, czasami marchewki. Zawsze dodaje lyzeczke oliwy z oliwek.
Od niedawna do zupek dodaje troszke kurczaka. Mala uwielbia te zupki, chetniej je je niz te kupne, zawsze wcina ok 200 ml. Co drugi dzien daje jej zupki z kurczakiem na przemian z wegetarianskimi:tak::tak::tak:.
 
w miedzyczasie jest herbatka lub soczek,ale bardzo malo,bo moje dziecko nie chce pic:baffled:
Madzia moja tez nie chce pić:wściekła/y: próbowałam już wszystkiego co płynne i za groma nie chce (chyba miśce "czystą" niedługo poleję, tak dla odmiany;-))

Ale z tą marchewką to mnie Kasia zażyłaś:baffled: zacznę teraz swoją obserwować, aczkolwiek karoten działa też antynowotworowo?? I ja jak Pabla pamięatm jak w liceum tony soku marchewkowego się piło...dla kolorytu (tylko ja poszłam dalej i zrobiłam sobie maseczkę z marchwii:-p odradzam, nie znałam proporcji i pumex uwierzcie nie pomógł, takie plamy miałam:no:)

A u nas jedzonko jest następujące: 8 - cyc, 10 - cyc, 12- cyc, 13-14 zupka (odpoczynek dla cyca), 16-cyc, 18- deserek. 19-cyc . Chciałabym juz wpowadzić kaszkę ale nie wiem czy mogę na własną rekę??A kontrolę mamy dopiero pod koniec stycznia....
 
Ostatnia edycja:
Tosika ja wprowadziłam kaszki na własną rękę i wszystko jest dobrze:-D ale jak masz wątpliwości, bo z tego co piszesz Antosia nie piła jeszcze sztucznego mleka, a większość kaszek robi się na mleku modyfikowanym, to może spróbuj kaszkę robioną na wodzie lub na Twoim mleczku;-) ale oczywiście jak chcesz dla świętego spokoju zapytaj pediatrę:tak:
 
Tosika ja wprowadzam sukcesywnie wszystko sama , bo lekarza mam takiego że szkoda gadać. Możesz Małej wprowadzić kaszkę i zobaczyć czy będzie chciała. Zresztą przywiozę Ci w następnym tygodniu jak się spotkamy bo Adaś raz zjadł Bobovitę o smaku brzoskwini i pluł nią na odległość , ale za to mleczną z herbatnikami bardzo się zajada. A jak Twoja Tosieńka też nie będzie chciała tej brzoskwiniowej to wyrzucisz albo na karmisz ptaki - hehe...:happy:

Co do picia napoi i herbatek przez Adasia to On do ponad 5 miesięcy nic nie chciał chociaż ja robiłam podchody do niego z butlą, nawet miała taki okres że nie chcial mojego odciągniętego mleka z butelki, a teraz pije Bebiko 2 ( raz dziennie ) soczek ( na razie mamy wytestowane 2 ) oraz herbatkę rumiankową :-) Fakt że musiałam się trochę nad tym napracować żeby Panicz zechciał wziąść coś innego płynnego do ust poza cyckiem, ale w końcu się udało :-D
 
tak spokojnie możesz już kaszke,ja dziś byłam u pediatry i powiedziała żebym gluten wprowadzała i mam łyżeczkę kaszki manny ugotować w ok 10 ml wody i dodać to do deserku,zalecała tez podawanie tych gotowych kaszek na wodzie.Zresztą ja już wcześniej mu dawałam kaszki i wszystko było ok .Powiedziała że również mogę mu dawać kisiel tylko sama muszę go robić i najlepiej żeby sok był pewnego pochodzenia
 
ja od paru dni na własną rękę dodaję łyżkę kleiku kukurydzianego do zupek - wyszło przypadkiem, jak się okazało, że ostatnia porcja mrożonek za rzadka wyszła, ale to był strzał w dziesiątkę, bo młoda tę zupę z kleikiem je aż jej się uszy trzęsą:-)
A i furorę robią owocki wg przepisu Post - wcześniej Florka banana jadła może ze 2 razy, a okazało się, że go uwielbia i jabłuszka lub gruszki z bananami wtrzącha równie dziarsko co zupki:tak: W związku z tym zamierzam spróbować też inne owocki dopuszczalne po 6 mcu - na razie ze słoiczków gotowych, a jak się przyjmą to zacznę robić sama.
Liwus, zdradź jak Adasia do picia przekonałaś? Ja próbowałam wszystkiego i butli, i łyżeczki i niekapka wypełnionych wszystkiego rodzaju płynami i nic:baffled:
 
my po wczorajszej wizycie u naszej pani dr mamy kolejne wskazówki co podawać
zaczęliśmy owoce i spoko kontynuować, ale naj jest wlaśnie to , ze możemy podawać kaszkę więc dzięki temu mama ma szansę na większą wolnoość:-)
zobaczymy tylko jak bedzie ja przyjmował
a i nowa cena wskazóka to taka abym po obiadku nie dopajała cycusiem (zwłaszcza jeżeli chcę zostawiać męża z dzieckiem na weekendy)
 
U nas z piciem też było ciężko, mimo że młoda na butli to soczków czy herbatek musiałam jej wciskać na siłę z 20-30 ml!! a od początku grudnia jak zaczęłyśmy jeść inne rzeczy niz mleczko córa mi wypiła około 200 ml herbatek lub soczków dziennie i czasami wodę w nocy:szok::-) zawsze, po każdej drzemce dostaje coś do picia i chyba sie do tego przyzwyczaiła, że po spaniu jest coś innego niz mleko w butelce.
aha - Surv, ale ten kleik dodawałaś tak sam i on sie rozpuszczał w tej zupce??? bo ja myślałąm że sie nie rozpuści i robiłąm na mleku i dopiero wtedy dodawałam do obiadku...
 
reklama
Pabla, on się rozpuszcza najwyraźniej w każdym płynie, bo ja normalnie zupkę rozmrożoną podgrzewam i sypię do niej okolo 2 łyżek stołowych kleiku, mieszam, odstawiam na minutę i gotowe.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry