• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Dieta naszych dzieciaków :) mniam mniam

Post - chyba spróbuję, a co mi szkodzi. A ile tego mleczka dawałaś??? I dawałaś swoje czy modyfikowane???

A co do "kupkowania": suszone śliwki działają cuda. Buraczki też wypróbuję - dla nowego smaku, a potem eksperymentalnej konsystencji Julkowych klocuszków:)
 
reklama
kicrym nie jesteś osamotniona w podawaniu gotowych kupowanych zupek
ale zdobęde warzywka to chetnie ugotuje i pozamrażam
bynajmniej słoiczki się do czegos przydadzą:-)
 
magdzik, robiłam gęstą zupkę i dawałam tak z 35 ml mleczka, potem coraz mniej i mniej.
Sama w szoku byłam bo tu najpierw zupa beee a potem mniam mniam. Dzieci generalnie mdłe chyba lubią a do ostrzejszych smaków się muszą przyzwyczaić. Jak próbowałam zupek ze słoika to wszystkie taki sam mdły smak a domowe to zawsze czuć jakąś pietruchą czy ziemniakiem:tak::tak::tak:
 
No więc właśnie:tak::tak::tak: Takiego protestu jak dzisiaj, to jeszcze u Julki nie widziałam. Co zostało oprotestowane??? Mamina zupka:baffled::baffled::baffled: A dawno mi taka dobra nie wyszła - z cielęcinką, marcheweczką, pietruszką i ziemniaczkiem. Dodałam też troszkę mleczka i co??? I dupa blada:baffled::baffled::baffled: Taki był wrzask, takie grochy i takie nieszczęście na twarzy, że aż się przestraszyłam. Robiłam kilka podejść i nic:rofl2: Jednak kiedy wyciągnęłam Gerberowskie jarzynki z królikiem, to buzia się sama otwierała - 130 ml (cały słoczek) pękło w 5 minut:tak:

I co ja mam robić??? Cieszę się przynajmniej, że ze słoiczkow je. Od poniedziałku jadę z żółtkiem, to zrobię same jarzynki i zmiksuję z jajem:-D:-D:-D Może to zasmakuje. A póki co, przy okazji kupna pieluch w Rossmanie, zaopatrzę się w nieszczęsne jarzynki z cielęciną i te z królikiem.
 
Magdzik, a mieszać gerberowską ze swoją próbowałaś? Ja tak na początku robiłam i mała ani się spostrzegła a już wciągała tylko moje. Może Julce konsystencja nie pasuje, bo mój blender na przykład mieli dość grubo i to tak łatwo do pyszczka jak gotowce nie wchodzi :)
 
Madzik - a moze mieszaj te zupki, pół twojej pół ze słoiczka i podawaj ze słoiczka, moze sie Julę trochę oszuka dla dobra sprawy...
ja lada dzien zaczynam gotować, zobaczymy czy moja będzie jadła mamine zupki.
Surv -ale sie zgrałyśmy:-)
 
Kicrym ja też nie gotuję małej zupek, tylko kupuję. Ja czekam do aż będą warzywka ogródkowe-mamine (chyba ze znajdę wcześniej od jakiegoś rolnika):tak: My wczoraj i przedwczoraj pierwszy raz zapodałyśmy królika....i dzisiaj dziewczę straszniesię męczy, a bączki daje takie jak stary:-p (zastanawiam sie czy to nie efekt pierwszego mięcha:-(
my dzisiaj pierwszy raz robimy kaszkę z owockami i na wodzie (od Liwus i jej przepisu) a tak na marginesie wiecie jaki ja mam skarb z tej naszej Liwus??:tak::-) nie dość że mnie kaszku przyniosła, to jeszcze napisała instrukcję obsługi jak ją sporządzić (super mam co??):-):-):-):-)
Czytałam hurtem i niewiem ale chyba Renia ma problem z piciem?? Ja też miałam i to ogromny bo mała pluła wszystkim co nie było w cycu....i wiecie co zrobiłam??zmieniłam butelkę i kształt smoczka (wczesniej miałam aventu a teraz mam nuka z tym takim zadziornym smoczkiem) i juś jest ok narazie z soczkami , bo kaszki nadal z butli są beeee.... :((((((
 
Ostatnia edycja:
reklama
Tosika ja mam buteleczki TT i jak był mniejszy to czasem jak odciągnęłam mleczko to z niego ładnie pił
teraz coś nie pasi więc zapodałam niekapek
ale myślę, że to bardziej chodzi nie o to z czego pije ale co piję - bo mama zapodała koperkową:sorry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry