post_ptaszyna
mamy lipcowe'08 zakręcona
surv ale Florka nie zna smaku soli...to po co dosalać?? podobno nie zdrowe.
widocznie florka musi się przyzwyczaić do nowefo smaku.
Ja też zamierzam gotować sama ale tylko z produktów z ogrodu bo wiem że nie pedzone chemią a jak nie będę miała produktów to ze słoiczka. Myśle że jednak zdrowiej.
moja ika na szczęscie nie marudzi. Nawet jak za namową mamy starłam jej inne jabłuszko które to słodsze miało być i jej dałam a ona się wykrzywiła jakby jadła cytrynę, spróbowałam kwaśne jak nie wiem co, to ona zjadła
troszkę krzywiła buzię ale jak stopowałam z łyżeczką to był awantur. he he
No ale ona inna jest...
płacze tylko w ekstremalnych sytuacjach czyli np...... akcja Frida..i to tylko jak jest długo 
widocznie florka musi się przyzwyczaić do nowefo smaku.
Ja też zamierzam gotować sama ale tylko z produktów z ogrodu bo wiem że nie pedzone chemią a jak nie będę miała produktów to ze słoiczka. Myśle że jednak zdrowiej.
moja ika na szczęscie nie marudzi. Nawet jak za namową mamy starłam jej inne jabłuszko które to słodsze miało być i jej dałam a ona się wykrzywiła jakby jadła cytrynę, spróbowałam kwaśne jak nie wiem co, to ona zjadła
No ale ona inna jest...
Ostatnia edycja:

Myśle, że po jabłuszku zupka po prostu nie jest tak fajna, ale przyzwyczaimy się jak sądzę, załatwiwszy kilkanaście pieluch i śliniaków....

:-(