• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Dieta naszych dzieciaków :) mniam mniam

Michallinka tez dostaje juz zupki z wiekszymi kawalkami i nie przeszkadza jej to:tak:
Chrupki wcina az jest cala nimi umorusana, ubranak sa w chrupkach ostatnio nawet wlosy:baffled:
Survi trzymam kciuki zeby Florka zjadla ten kleik.Jak ma jej to pomoc niech wcina.
Tosika u mnie z netem tez wszystko ok.
 
reklama
Oczywiście, ja też uważam że nie należy dać sie zwariować, ale akurat trzymam sie zdania żeby ostrożnie wprowadzać i jak najdłuzej utrzymywać jedzenie bez soli, duzej ilości przypraw, cukru itp....mojej zupy bym młodej na pewno nie dała ani wogóle tego co jem ja bo ja sporo solę i przyprawiam. Na dorosłe jedzenie jeszcze przyjdzie dla niej pora,chociaż widze jak się slini jak ja coś jem:-pNo i jak dla mnie na parówki jest też za wcześnie. Ale każda mama robi jak uważa za dobre dla jej dziecka i tak powinno być.
 
Antek chrupki i biszkopty już dawno wcina i płacz jest tylko wtedy jak towar się skończy:-):-):-) np. ja banana rozgniatam widelcem, więc jego konsystencja nie jest tak idealna jak po użyciu blendera, a Mały je bardzo kulturalnie - żuje jakby miała całą buzię ząbków:-D
 
no no niezle niezle
w ramach ciekawosktki powiem Wam że Z Iką w pokoju:-) jest taki 9 cio miesieczny chłopczyk co też parówki wcina, zupy, kapuchę i pierogi:szok::szok: z mięsem, kotlety itp.Trochę w szoku byłam ale podobno mlekiem i kleikami to się nie najada.
Mnie się wydaje że to trochę wcześnie no ale chłopak zdrowo rośnie więc może mu służy:tak::tak::tak:
Ja widziałam w TVN jak robią parówki i że tam jest ponoć tylko 14% miesa i jakieś spulchniacze i dlatego ta parówka rośnie po gotowaniu a mieso powinno się kurczyć. Ale może sa jakieś normalne parówki z lepszych firm,,, ja nie wiem bo jestem ignorantką mięsną:tak::tak::tak: ale jak byliśmy na krecie na wakacjach to w hotelu na śniadanie były takie parówki co nie pulchną po gotowaniu tylko sa chude i pomarszczone więc pewnie sa:-)
 
no no niezle niezle
w ramach ciekawosktki powiem Wam że Z Iką w pokoju:-) jest taki 9 cio miesieczny chłopczyk co też parówki wcina, zupy, kapuchę i pierogi:szok::szok: z mięsem, kotlety itp.Trochę w szoku byłam ale podobno mlekiem i kleikami to się nie najada.
No nieźle....to ja moje dziecko głodzę tymi cienkimi zupkami:-D:-D
Apropos, glutowana papka ryżowo-marchewkowa została pożarta migiem:szok: I gdzie tu sprawiedliwość, ja zupki cyzeluję, skład komponuję i jest ledwie chłodna akceptacja, a tu breja taka bez smaku i wciągnięta, jakby mała tydzień nie jadła...:-p
 
Florciu na zdrówko, smacznego:tak:
Ja bym też z parówkami uważała:tak:
Też mam taką znajomą , ma syna z 1.3.2008 i jak miał 9 miesięcy to jadł bigos:szok:na mikołaja wcinał michałki a na wigilie barszcz z uszkami:szok:także każdy daje to co uważa:tak:
Kuba ma problem z tymi kawałkami w tych zupkach,spróbuje mu dać tak za 2 tygodnie narazie mu miksuje:tak:
 
Przed chwilą mój "niejadek" spróbował Danio waniliowego . No tak się na mnie patrzył że 2 malutkie łyżeczki dostał i aż wydawał z siebie dźwięki zadowolenia...
 
reklama
A my już po obadku - purre jarzynowe z kurczakiem znikneło w 5 min:szok:
i dzis około 05:30 dałam jej tylko 100 ml mleka i o 10:00 rano zjadła bez marudzenia deserek z kleikiem....nie wiem czy dlatego że faktycznie była już głodna czy dlatego że tatuś karmił:confused: jutro sie przekonamy....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry