• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Dieta naszych dzieciaków :) mniam mniam

No chyba faktycznie coś dzisiaj wisiało w powietrzu bo Natusia też zero apetytu.
Niby głodna ale jak jej dałam deserek to zjadła 40ml i beee. Zrobiłam mleczko, zjadła 90 ml i koniec.
Cały dzień jakiś taki marudny a i mnie energii brak za to na apetyt nie narzekam:-D;-)
 
reklama
U mnie młody dzisiaj dobrze je nie wliczając tego że Mamusia kupiła dziecko słoiczki Bobovity 190gr po 6 m-cu więc z dużymi kawałkami i głownie rosołki z warzywami i jakimś tam mięskiem. Wszystkie mają w składzie pomidora i dziecko krzywi się przy nich jak nie wiem :happy: Ale zjada pół słoiczka i wypija 200ml mleczka :-) Także na apetet nie narzekam tym bardziej że dzisiaj na kolację wypił 200ml kaszki a zawyczaj wypija 170ml i to już jest maks więcej nie chce.
Także wiem że Adaś nie lubi pomidorów przynajmniej na razie i papki w jedzeniu szły mu o wiele lepiej, bo w słiczkach tych po 6 m-cu jest np. ryz ale nie taki mały normalny ryż tylko na wilekość to jest jak pęczak czy jakaś gruba kasza. Także wracamy do papek wielowarzywnych i będziemy jedno warzywo mielić na grubsze części:happy:
Ponadto dzisiaj Młody pociamkal trochę chlebka i nawet mu smakowało....
 
A ja pochwaliłam moje dziecię i dzisiaj zjadł tylko pół słoiczka i obiadu i deseru:szok::szok:może rzeczywiście zęby sie zbliżają;-)
Brawo Tymuś!

Kicrym, moja o z reguły tylko po półsłoiczka je:-(:-(
a my dzisiaj pierwszy raz zjadłyśmy kisiel, i powiem wam że dziewczyna aż piszczała z rozkoszy, taki był dobry:szok::szok::szok: czyli mam już pierwsze danie awaryjne dla mojego niejadka:tak:
 
ja wczoraj (pod lekką presją koleżanek, że niby wszystkiego dziecku żałuje) dałam Małemu pół Danonka i był wielki płacz, jak po cichaczu zjadłam resztę, żeby Małemu więcej nie dać:-p żadnych niespodzianek nie zaobserwowałam, więc chyba co jakiś czas Antek dostanie z pół Danonka;-) bałam się strasznie, ale kumpele dawały swoim dzieciakom po 5 miesiącu i wszystko było ok, więc spróbowałam:zawstydzona/y:
 
Dzisiaj ugotowalam malej zupke, zapas na caly tydzien czyli 14 sloiczkow. Do zupki dodalam kilka sliwek, no i chyba to nie byl dobry pomysl. Dalam malej ta zupe ale zaczela sie drzec w nieboglosy, jakbym jej conajmniej cyjanku dosypala i chciala otruc. Tym oto sposobem 14 sloiczkow wyladuje w koszu.
 
Kicrym, moja o z reguły tylko po półsłoiczka je:-(:-(
a my dzisiaj pierwszy raz zjadłyśmy kisiel, i powiem wam że dziewczyna aż piszczała z rozkoszy, taki był dobry:szok::szok::szok: czyli mam już pierwsze danie awaryjne dla mojego niejadka:tak:

wow, mama wkońcu dała coś naprawdę extra.. Ja nawet nie próbuję dawać kisielku bo my na samych zupkach i jabłuszkach bez kleiku i mała koksuje jak wlezie.

Liwus - ja dzis daje młodej ten rosołek po 6 mcu- zobaczymy czy zje, bo tam tez duze kawałki:confused:

hmmmm....zapowiada się niezły obiadek Lenka:tak::tak::tak: smacznego
 
No i nieźle......u nas słoiczek rosołku zjedzony prawie cały, tak ze 160 g...i nawet te większe kawałki nie przeszkadzały, tylko pod koniec miała odruch wymiotny:sorry2: więc zakończyłyśmy obiadek.
Kate Kochana - nie sugeruj sie tym co koleżanki mówią, rób jak Ty uważasz.....moja mama też ostatnio do mnie troche z wyrzutem dlaczego ja małej takich konkretnych śniadań nie daje - twarożku ma mleczku krowim itp....:confused: powiedziałam że uważam że na to za wczesnie i tyle.
Kate - a może lepsze byłyby te jogurty dla dzieci specjalnie - misiowy jogurcik?? o danonkach było sporo pisane że to raczej trochę takie, brzydko pisząc - syfiaste jest.....ale oczywiście to moje zdanie :-) więc sie sugerować nie musisz :-)
 
Ostatnia edycja:
moja mama też ostatnio do mnie troche z wyrzutem dlaczego ja małej takich konkretnych śniadań nie daje - twarożku ma mleczku krowim itp....:confused: powiedziałam że uważam że na to za wczesnie i tyle.
Pabla jakbym słyszała moją mamę:dry: nawet dzisiaj mówi niby do Toni, że jak babcia następnym razem przyjedzie to zrobi po swojemu kaszkę na swoim mleczku:baffled: troszkę nie zakumałam, bo wcycach przecież mleka CHYBA babcia nie ma:confused: chyba myślała o mleczku krowim:szok::szok::szok::crazy:
 
reklama
Dziwczyny u mnie to samo wczoraj tesciowa chciala dac Misiowi pomidorowke nie zgodzilam sie a dzis moja mama nakreca mnie na rosol :tak:Ja tylko pytam czemu wszystkim zalezy aby Mis jadl to co my.Mam zapas sloiczkow na okolo miesiac i on ma jesc to co dla niego najlepsze a nie to co akurat w domu jest.Nas zywiono inaczej dlatego nasze mamy babcie maja inne podejscie:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry