mamabartka
...i Natalki :)
No chyba faktycznie coś dzisiaj wisiało w powietrzu bo Natusia też zero apetytu.
Niby głodna ale jak jej dałam deserek to zjadła 40ml i beee. Zrobiłam mleczko, zjadła 90 ml i koniec.
Cały dzień jakiś taki marudny a i mnie energii brak za to na apetyt nie narzekam
;-)
Niby głodna ale jak jej dałam deserek to zjadła 40ml i beee. Zrobiłam mleczko, zjadła 90 ml i koniec.
Cały dzień jakiś taki marudny a i mnie energii brak za to na apetyt nie narzekam
;-)
Ale zjada pół słoiczka i wypija 200ml mleczka :-) Także na apetet nie narzekam tym bardziej że dzisiaj na kolację wypił 200ml kaszki a zawyczaj wypija 170ml i to już jest maks więcej nie chce. 


żadnych niespodzianek nie zaobserwowałam, więc chyba co jakiś czas Antek dostanie z pół Danonka;-) bałam się strasznie, ale kumpele dawały swoim dzieciakom po 5 miesiącu i wszystko było ok, więc spróbowałam
więc zakończyłyśmy obiadek.
nawet dzisiaj mówi niby do Toni, że jak babcia następnym razem przyjedzie to zrobi po swojemu kaszkę na swoim mleczku
troszkę nie zakumałam, bo wcycach przecież mleka CHYBA babcia nie ma