reklama

Dieta odchudzająca starającej

Bunia - ale Ty zakręcona babka jesteś, prawda???
Ja też mam dwa koty kocura szaro-białego i kotkę młodą czarną:))

no, zakręcona ;-) i duża- jak widać :dry: ale jak zrobię sobie zdjęcie na czasie, to będzie widać różnicę ;-)
czarnula to kotka, szaro biały- kocurek :-D czyli płeciowo tak samo :-D

a z ciebie to taka "mała blondyneczka"- znasz tą piosenkę? bo to moja ulubiona :-D tata mi ją śpiewał, bo jak byłam mała to miałam takie blondaskowe włoski a potem się zrobiłam ciemna jak się "zestarzałam" i miałam więcej niż 10 lat ;-)
 
reklama
Lillith ja też wysłałam :-D ale masz fajnistego królikaaaaaaa :-D słodziak!! a córcia rzeczywiście ślicznotka! :tak:

rany, ale z was pikne kobitki!!!!!! :tak: i wy kurna na wątku o diecie siedzicie??????!!!!!! to ja chyba muszę zrobić wątek "dla tych, które NAPRAWDĘ potrzebują diety dukana" ;-) normalnie potwór z Loch Ness- nie pokazujcie mnie dzieciom :-D
 
Jak tam laseczki dzień na dietce? bez grzechów? spowiadać się tu zaraz :) ja mam Pw wiec , ze tak powiem full wypas :)
Ja mam też kocura- wielkiego kastrata o imieniu Myszkin. Przygarnęliśmy ostatnio też malutkiego , rudego Bełkota. Po 3 dniach walki o jego zycie- wczoraj zdechł... koci tyfus. Zdazylismy odrobaczyc, odpchlić , szczepienie miało byc w poniedziałek.
 
nasz kocurek niestety został w domu, w którym mieszkaliśmy- kocicę tylko wzięliśmy ze sobą :-( ale on to by na blokach nie wytrzymał. jednak miał 3 latka. a kocica młoda- w sumie 1,5 roku, ale dopiero się do nas zaczęła przekonywać niedawno. my w wymyślaniu imion mieliśmy manię kiedyś- duuużo kotów przez nasz dom przeszło. był już Bazyl, Batman, Burza, Luna, Lucyfer (Lucek), Sami (on akurat żyje u teściów :-) ), no a ten nasz kocurek co został to Cicio, a nasza czarna małpa kocia to Picia :-D wołamy na nią Pipka albo Pipula (ewentualnie Piciucha). każdy z nas leje- kto to widział tak futrzaka nazwać ;-) miała być Cipcia, ale mama moja focha strzeliła ;-) u mnie to w rodzinie normalnie- kuzynki pies (który nagminnie uciekał do wsi) nazywał się Sisior (więc wyobraźcie sobie jak się go szukało kiedy uciekł ;-) ). a szynszyl innej kuzynki to Dupacz :-D więc proszę się nie dziwić ;-) my już rodzinnie mamy zryte ;-) całe życie z wariatami :-D
 
Cześć dziewczyny :-)
Ja dzisiaj po zakupach, małe przedbiegi z okazji zbliżającego się roczku ;-);-). W końcu kupiłam nową wagę i oczywiście od razu wypróbowałam i szok :szok::szok::szok:, w sumie już -7,1 kg na minusie :-D:-D:-D:-D. Z radości sprawiłam sobie buciki a co tam, jak szaleć to szaleć.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry