• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Dla dzidziusia

tylko dziewczyny weźcie pod uwagę nie tylko wygląd maleństwa ale również jego wygodę. Wg. mnie ten królik jest piękny ale dla dziecka troszkę za fikuśny. Moim zdanie najlepsze są tego typu co ten miś, którego attata przedtem pokazywała.
 
reklama
Weronisia ale co w tym zającu mogło by stanowić niewygodę dla maluszka...?
Oczywiście uszy na drucie to faktycznie przesada, myślałam o zwisających, ale np takie wielkie stopki to chyba są w porządku...?
 
tak ale wąsy będą przeszkadzać a kapturek z takim noskiem wydaje mi się że może być nie wygodny jak się go ściągnie bo będzie maleństwo bardzo gniutł w plecki. Nóżki są jak najbardziej ok.
Wiesz Agatko ja to piszę z doświadczenia. I wiem że dla mojego maleństwa napewno uszyję tego typu kpmbinezon co tamten miś.:tak:
 
Weroniczka ja nic nie mówie i ciesze sie że mówisz nam przy okazji co jest dobre a co złe... :tak: właśnie dlatego spytałam co w tym zajączku może być mankamentem dla malucha i myślałam że chodzi o te nogi...:-D że skoro beda takie duże do ze bedą z wózka wystawać albo że może być maluchowi zimno w nogi haha:rofl2: głupek zemnie:-D:-D
A co do wąsów to nawet ich nie zauważyłam no i faktycznie było by z nimi ciężko a i my byśmy sobie do oczu nimi dźgały... Co do noska to myśle że można by go zrobić z materiału a nie z plastiku, choć mysle że z płaskiego guzika można by spokojnie zrobić i nosek i oczka..;-)
 
Wiesz Agatko ale plastikowe oczka i noski są niedostępne albo bardzo trudno dostępne dla normalnego śmiertelnika. Ja przeszukałam cały Kraków i dużo grzebałam w internecie żeby takowe kupić kiedy szyłam pokrowiec lwa na łóżkao dla Stasiulka i niestety nie znalzłam i musiałm rozpruć jedną z jego maskotek. Można takie oczka kupić w empiku. Miałam je i zanim zdążyłam założyć to pękły. Taki patent durny a drogie toto jak cholera bo para oczek 17 zł.
 
O ja pierdykam to faktycznie drogie jak cholera... Myśle że to już może każda sobie indywidualnie kupi albo nie kupi, jak bedzie chciała...
A jeśli np. nie kupie oczek i noska to czym można by je zastapić??
 
Wiesz co ja robiłam naszywane z materiału. Jak moja siostra wróci za tydzień z wakacji to wam prześlę zdjęcie czapeczki jaką uszyłam dla jej synka. Ona jest w tym stylu co wy chcecie kombinezoniki tylko że jest z polara.
 
reklama
Weroniczka to czekamy na fotki Twojego arcydzieła...

Wiecie co, jak dla mnie też mogło by nie być oczek i noska, ale jakos tak fajniej to wygląda... Nie wspomne o tym, że te odstające uszy są w tym wszystkim najkochańsze i najśmieszniejsze, no ale to troche niewygodne..:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry