reklama

Do pracy....marsz :(

  • Starter tematu Starter tematu monika_pk
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
anian pisze:
ale ja poważnie popracuję dopiero 5 września, a do tego czasu tylko dwa dni nasiadówki...pierwsza już w czwartek :(

to nie tak źle... ja w czwartek muszę siedzieć w pracy 8godzin... chcę dojeżdżać do domu od 11-12 na karmienie, ciekawe czy się zgodzą...
 
osinka pisze:
to nie tak źle... ja w czwartek muszę siedzieć w pracy 8godzin... chcę dojeżdżać do domu od 11-12 na karmienie, ciekawe czy się zgodzą...

Osinko, myślę, że muszą... chociaż z drugiej strony wiem jak to jest, bo też się obawiałam jak to będzie, a tu okazało się, że u mnie było bardzo przepisowo i zgodzili się, żebym to ja wybrała jak chcę.



osinka pisze:
anian pisze:
a ja zaczynam w czwartek...

to tak jak i ja... :(

Ja też zaczynałam w czwartek ;D
 
U mnie też wszystko przepisowo- ja pracuję godzinę krócej. Pokarm odciągam tylko raz i zajmuje mi ok 5 min. No i jak tak dalej będzie, to może nawet dość długo uda mi się karmić małą.

I jeszcze pamiętajcie dziewczyny, że należy nam się 2 dni wolne ( płatne) w roku z tyt. opieki nad dzieckiem zdrowym do lat 14
 
Wow, Ivon, 5 minut? :) Super! :)
Ja też mimo, że wychodzę godzinę krócej to odciągam w pracy, mi to zajmue około 20 minut (ale mam odciągacz elektryczny) i przeważnie mam około 150 ml. No chyba, że ktoś się dobija do kibelka i mnie stresuje to wtedy okołoo 100 ;D I mam wrażenie, że wręcz lekko poprawiłam sobie laktację :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry