Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Ja tylko nie rozumiem kobitek,ktore maja rozmiar 34,36-38 i ciagle wyliczja jakie sa grube.Maialam takie kolezanki w liceum ktore sie ciagle licytowaly,ktora ma wiekszy brzuch i naciagaly sobie skore.To dla mnie zalosne..Uwielbiam osoby cieple i szczere,nie wazne jaki maja rozmiar czy 34 czy 50.To jest malo wazne.Wszystkie jestesmy kobietami,jestesmy rozne ale wszystkie piekne.Wystarczy wyeksponowac to co ma sie piekne..
:-)zgadzam sie z przedmowczynia O,o,właśnie tak jak jaTo moze nie jest tak do konca,bo ktos majacy rozmiar 42 przy niskim wzroscie tez moze czuc nie komfortowo i grubo.Ma takie prawo, bo kazdy ma inny rodzaj figury.
Jestem niska-160 w kapeluszu
i noszę rozmiar 42-w porywach 44,ale i czasem coś pasującego w rozmiarze 40 znajdę
I na prawdę jestem okrągła i źle się z tym czuję:-(Gastone nie musisz się dostosowywać - to Wasz wątek, ja tylko chciałam doradzić. Może inaczej doradzę - wklejacie fotki ajk do tej pory a te szczególnie fajne zapodajcie też do galerii, co? :-) Galeria jest dla wszystkich foremek - nie tylko plus size :-) Czujcie się tu dobrze i wspierajcie wzajemnie :-)Ja uwazam osobiscie ze osobna galeria jest bez sensu,skoro nie mozna jej komentowac.Wstawijac takie fotki moze sie rozwinac fajna dyskusja,a tak tylko sie oglada dla wlasnej przyjemnosci.No ale ja sie dostosuje.
i wyglądałam jak w pierwszych miesiącach ciąży... ten fakt pogarszało to, że mam skrzywienie kręgosłupa i się troche garbię (bardzo słabe mięśnie brzucha, które mimo wielu lat odpowiednich ćwiczeń nie udało mi sie wzmocnić - nie mogłam mocno obciążać kręgosłupa)
po porodzie zrzuciałm tylko 12 kg (tyle co mała i woda, no i może w jeszcze trochę przy karmieniu) i tyle. Teraz Ważę 68kg, mam 163cm wzrostu, chude ręce, dość szczupłe łydki, a od ud do piersi jedna wielka masakra
najgorszy jest brzuch, wyglądam jakbym była w 6-7 m-cu ciąży
(szczególnie jak się wejdzie do sklepu w którym normą jest XS i "wysuszona" pani od progu krzyczy że TAKICH duzych rozmiaró tu nie mają ;-);-);-);-))

