u nas zakupowym hitem okazał się rowerek biegowy Hudora (
Nastazja, dziękuję za inspirację!

) One2Run, Kuba od razu załapał o co chodzi, intuicyjnie, żadnych demonstracji nie było, od razu wziął rowerek, sam wsiadł bez niczyjej pomocy i zasuwa, póki co po domu, ale planuję jutro go wygnać na dwór w tym ustrojstwem.
i jeszcze z nowości w naszym domu, pojawiły się krzesełka Stokke Tripp Trapp, niestety Chicco, z którego dotychczas korzystał Q zostało przez niego doszczętnie zdewastowane, dosłownie się rozleciało. W każdym razie z krzesełek Stokke jestem niesamowicie zadowolona, mają 2 plusy, które przebijają wszystko inne (włącznie z olbrzymią ceną niestety):
- wymuszają siedzenie w prawidłowej pozycji, plecy proste itd., na Chicco Q się garbił nieststy, zarzucał nogi na podłokietniki.
- dzieci siedzą przy stole razem z nami, Chicco nie dąło się dosunąć do samego stołu, blokowały podłokietniki.