reklama

Dzidzia czerwiec 2006

Aska, ja mam szlafrok akurat do kompletu do japonek
tez czegos takiego nie uzywam, ale tak jakos smiesznie wyszlo, ze moj tata wrocil z Japonii i zaraz dowiedzial sie, ze jestem w ciazy, a jako prezent dostalam wlasnie szlafrok prosto z japonskiego hotelu hihi :laugh:
 
reklama
Ha, ha zbiegien okolicznosci ja tez mam szlafroczek z dalwkich podrozy - bo jedwabny prosto z Chin ;D Prezent od meza na pocieszenie bo mielismy leciec razem a tuz przed wyjazdem wyszla na wierzch moja ciaza i zrezygnowalam z podrozy (czego dzis bardzo zaluje bo okazja pewnie sie juz nie trafi :(). Ale wracajac do szlafroczka to pewnie troche dziwnie bedzie wygladac stara koszula z plamami mlecznymi i jedwabny szlafroczek .... Zapewne wiec pozycze od meza zwykly frote. A klapeczki do chodzenia po domu tez mam goralskie tyle ze bez ozdobek. A dzieki Agatatje i jej 'hotelowym szlafroczku' przypomnialo mi sie, ze tez mam takie ,hotelowe' klapki jednorazowki gdzies w szafce i chyba to bedzie najlepsze rozwiazanie.
A co do brzucha to u mnie pepek tylko troche plytszy ale nie wystaje no i kreche mam tyle ze nie zupelnie posredku. Jakas nieforemna chyba jestem >:(?
 
ja piękny szlafrok dostalam od rodzicow na gwiazdkę..kapciuchy zreszta też..ale troszke sie już "wyczerpują" :D więc trzeba bedzie kupić nowe.. :P a japonki swoje zostawiłam w Anglii >:( ...

co do pępka i ciemnej lini- pępek schowany..w sumie, bez wiekszych zmian..linia ciemna - jest:)..i to taka długa..prawie przez cały brzuszek biegnie sobie.. ;D :laugh:
 
A moja kreseczka jest w połowie drogi do pępka, a raczej tego co z niego sie robi. Mi się strasznie podobają takie wypukłe pępuchy, a moj niestety jest z tych co robią się zupełnie płaskie :(
 
etam, sumko, na pewno jest ladny ;D
mi sie akurat podobaja wklesle pepki hehe, a moj jest z natury maly i teraz wypukly jest troche na gorze, ale ogolnie bardziej rozplaszczony niz wystajacy....mialam w nim kiedys kolczyk, wtedy najbardziej lubilam swoj pepek :D ale u mnie zaden metal sie nie trzyma nigdzie poza uszami....chyba ze pierscionki ;)
 
no hej :)

U mnie pepek tez raz wklesniety a raz wyskakuje ;) wszystko zalezy od malej z ktorego boczku lezy :)
a o "ubraniu" do szpitala to jeszcze nie mam nic :) zaczekam na ladna pogode i wybiore sie na zakupy.
Hihihi ubieranie butow jeszcze nie sprawia mi az tak duzego problemu, natomiast wchodzenie po schodach i to nawet kilku...uu... zadyszka natychmiastowa :laugh:
 
reklama
Ja jeszcze sobie radze zarowno ze schodami, butami, goleniem, smarowaniem od stop w gore ale za to pomalu brzuch mi zaczyna przeszkadzac w bardzo prostych czynnosciach: zmywaniu (zlew jakby za daleko), obejrzeniu twarzy w lustrze (lustro jakby za daleko) i siedzeniu na wysokim stolku w kuchni przy barze (dobre na kregoslup ale krzeslo tez jakos daleko musi teraz stac). Niedlugo bede musiala stoleczkow uzywac jak dla dzieci ;D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry