U mnie największy problem to jedzenie przy stole. Piersi naciskają na brzuszek i jakoś ciężko jest mi wysiedzieć, nawet jak za długo przy komputerze siedzę Maluch się buntuje i się napręża..poza tym ostatnio zapowiedziałam mężusiowi,że jeszcze kilka dni i to on będzie golił mi nóżki bo ja to już zaczynam robić na wyczucie hihihi...mieszkam na 2 piętrze i na pierwszym muszę robić odpoczynek dwa głłębsze wdechy i dalej do góry...