Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
A dziś rano Marcin wrócił z zakupów z ... Pepsi... !!! Ale obiecałam sobie, że wypiję najwyżej szklankę - ostatnio po tym jak pochłonęłam litr... jakoś dziwie się czułam. Tak to jest jak jest się zachłannym
Pepsi nigdy nie piłam, za frytkami też nie przepadałam. A teraz aż mnie skręca. Ale Grześ się strasznie wkurza, a kobieta na stołówce w pracy ostatnio niezłego mi obciachu narobiła, jak poprosiłam o pepsi wyszłam na wyrodną matkę, i to w porze obiadowej, kiedy ludzi najwięcej ;D powiedziała, że mogę dostać co najwyżej wodę mineralną i to niegazowaną
ale i tak nie wytrzymałam i wypiłam te nieszczęsną lodowatą pepsi na przystanku autobusowym a dowody zbrodni ukryłam w śmietniku..okropność.
mi już pepsi się znudziła, a to chyba za sprawą zwiekszenia mojej wagi wkurzyłam się jak stanęłam na wadze - teraz oszczędzam się jak mogę tylko woda mineralna!!! :laugh:
u nas mineralna idzie zgrzewkami ;D ;D ;D - ja nie potrafię niczym innym się skutecznie napić, a ciągle chce mi się pić!!!
przestałam też trochę pić herbatę ze względu na żelazo - i wiecie, że pomogło!!!, żelazo skoczyło mi do niebotycznych jak dla mnie ilości!
ale szklankę coli ostatnio wypiłam z przyjemnością!