Irmaa u nas podstawą był rosołek do którego dodaswałam codziennie coś innego żeby mu nie zbrzydło- ryż, warzywka, makaron, kluseczki lane. A na drugie danie były ziemniaczki i gotowane mięsko z kurczaka. Nie jadł nic smażonego ani pieczonego. I dawaliśmy chrupki kukurydziane i dużo owoców ze szczególnym naciskiem na banany, pieczone jabłka i jagody. Musieliśmy odstawić przetwory mleczne, kaszki, jogurty i cytrusy. Dodatkowo mogłam mu dawać kaszkę dla niemowląt ale zrobioną na wodzie- co oczywiście nie zdało u nas egzaminu i kaszki sobie darowaliśmy. Za to mógł jeść chlebek z niewielką ilością masełka