reklama

....****....dzis na obiad było/bedzie...****....????

reklama
a ja my wczoraj mielismy ochotke(i zajadalismy sie);-)ziemniaczkami młodymi, jajeczkiem sadzonym i mizeria

a dzis obiad u tesciów:rofl2:

(przez 3 tyg tylko jeden obiad zrobiłam sama:-)...jaki ja mam tu "lajt"..ale od poniedziałku juz "na swoim wikcie":nerd:
 
Rusałko ale mi smaka zrobiłaś tymi młodymi ziemnaiczkami:-p
U mnie dziś obiad dwudaniowy z czego ja robię kopytka a teściowa zupę jarzynową i ziemniaczki z sosem:-)
 
u nas zupka ryżowa i duszone filety z kurczaka z ryżem

i niestety ze względu na przebytą niedawno chorobę czeka nas taka dietka jeszcze przez kilka dni:-(:sorry2:
 
Irmaa znam tą dietkę poszpitalną:tak:Matek to szybko doszedł do siebie i zaczęliśmy normalne posiłki bo biedak nie mógł się najeść:-D
Dzisiaj rosołek a na drugie ziemniaki, kurczak pieczony i surówka z ogórków ze słoika
 
U mnie dzis obiadu nie bylo...Zjedlismy sniadanie bardzo pozno a zaraz po sniadaniu Adam zabral mala bo prawie do kodzborowa by mnie mogli wiesc od tego jej krzyku...No i wroca na kolacje dopiero :-)
 
Aniab a co jeszcze gotowałaś dla Matiego? Iza zjada teraz nawet mięso krórym pluła do niedawna, no ale jeść w kółko to samo to nudy a kupy pozostawiają jeszcze wiele do życzenia, szukałam na necie jakiś przepisów i nic nie znalazłam. Ale za to znalazłam fajną stronkę na później , mnóstwo przepisów, fajnie podzielone, zobaczcie same:
Przepisy kulinarne - Ugotuj.to
 
Irmaa u nas podstawą był rosołek do którego dodaswałam codziennie coś innego żeby mu nie zbrzydło- ryż, warzywka, makaron, kluseczki lane. A na drugie danie były ziemniaczki i gotowane mięsko z kurczaka. Nie jadł nic smażonego ani pieczonego. I dawaliśmy chrupki kukurydziane i dużo owoców ze szczególnym naciskiem na banany, pieczone jabłka i jagody. Musieliśmy odstawić przetwory mleczne, kaszki, jogurty i cytrusy. Dodatkowo mogłam mu dawać kaszkę dla niemowląt ale zrobioną na wodzie- co oczywiście nie zdało u nas egzaminu i kaszki sobie darowaliśmy. Za to mógł jeść chlebek z niewielką ilością masełka
 
reklama
U nas dziś było obiad rodzinny u mojej mamy. Czego tam nie było... pieczona cukinia, rosół z lanymi kluseczkami, schab, zrazy zawijane, brukselka, czerwona kapusta. I jeszcze inne liczne dodatki. W każdym razie kolacja u Wojtka była symboliczna.:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry