Najpierw zazdrość o zwierzaka, potem dojdą koledzy i koleżanki, następnie przestaną mu pasować Twoje najbliższe przyjaciółki a na sam koniec stwierdzi że za dużo czasu poświęcasz rodzicom czy dziadkom.
Mój były też był taki szajbnięty,groził nawet że mi otruje psa bo wychodzę z nim nie wiadomo gdzie, a jak nie będzie psa to nie będzie spacerów, całe szczęście się w porę obudziłam, mimo że byłam wtedy gówniata.
Daj sobie spokój po prostu, bo to nic dobrego nie wróży jak dorosły facet jest zazdrosny o... Kota. No jak to brzmi? Lepiej być z kimś, kto będzie razem z Tobą tego kota kochać.
Dla mnie to gość powinien iść na terapię, bo ewidentnie coś nie gra.
A co do tego, że Ci udowadnia że się zmienia, to nie wierz w to

Takie osoby potrafią bardzo dobrze manipulować.