reklama

Gdy mąż nie chce seksu...

mawashi a skąd Ty masz takie statystyki dziewczyno?? Teraz tu próbujesz się psychologii uczyć? Co to za diagnoza? Zamiast dołować dziewczynę chyba powinnaś jej pomóc? O matko coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że obecni studenci psychologii reprezentują bardzo niski poziom...:eek:
 
reklama
Ja nie przeżyłam straty ale mam podobny problem jeśli można to nazwac problemem. Jesteśmy parą od bardzo dawna...mam pewność ze partner mnie nie zdradza. Cały czas słyszę mnóstwo komplementów jak bardzo mnie kocha i jak bardzo mu sie podobam. Jest czuły, miły dużo spędzamy czasu razem i każdy powiedziałby ze jest idealnie ale.... No właśnie mi bardzo brakuje seksu:( to smutne ze w ogóle pisze coś takiego i przyznam ze zupełnie nie wiem o co chodzi? Uprawiamy sex i jest świetny ale moze raz na miesiąc albo rzadziej:( kurczę przecież to jest niezdrowe:( tym bardziej ze w ciagu dnia często padają rożne uwagi z jego strony " ah ale bym Cię...." A wieczorem komputer, net i dopiero jak pada na twarz przychodzi do sypialni i usypia. Gdzieś wewnątrz czuje lekkie zarzenowanie pisząc o tym jakbym musiała sie o coś prosić to takie głupie uczucie... Nie chce zakładać nagle sexy ciuszków i udawać dzikiej kotki bo to nie naturalne i strasznie tandetne:( jak delikatnie zaczynam temat to oczywiście ma to zupelnie odwrotny skutek, czemu sie w sumie nie dziwie bo sex ma być niewymuszoną przyjemnością a nie bo partnerka sie poskarżyła :/ Nie wiem w sumie co jeszcze moge napisać ale moze coś podpowiecie? Bo ja zaczynam sie obawiać ze kiedyś po prostu odpuszcze a jakaś namiętność która jest tak potrzebna zwyczajnie wygaśnie :(
 
Dziewczyny opiszę Wam swój problem... Dziewczyny mam mały problem...i 3 miesięcznego aniołka w domu. Otóż mój mąż pomału zapomina co to sex. Starcza mu raz na tydzień i nie czuję wielkiego pożądania z jego strony. Wcześniej był bardzo aktywny czasem mogliśmy nie wychodzić z łóżka a teraz mam wrażenie że robi to od niechcenia i nie zawsze kończy... Przykro mi bo po ciąży nie mam ani jednego rozstępu mężczyźni się za mną oglądają a ja i tak nie czuje się piękna bo mój mąż mi tego nie okazuje. Nasz dzidziuś jest grzecznym dzieckiem nie ma z nim większych problemów. A my wieczorem oglądamy tv jak stare nudne małżeństwo a później zasypiamy jak stare dziadki. To on zawsze inicjował seks a ja teraz się boję bo kiedyś jak coś zaczęłam robić to on nie mógł skończyć i było mi jeszcze bardziej przykro. Ale ogląda sobie filmy porno w telefonie bo widziałam... jak mówię że. Naszym seksem jest inaczej niż wcześniej to nie widzi w tym problemu...mówi ze w malzenstwie tak jest. Jak chce pogadać na serio to zazwyczaj żarty sobie z tego robi. A jak w ciąży się obrażałam ze przestał mnie ruszać to miał pretensje że tylko jedno jest dla mnie ważne. Pomóżcie może też miałyscie podobne problemy...dzisiaj mam w planach pończochy najwyżej się zbłaźnię jak powie mi że jest zmęczony czy coś...
 
twój mąż myśli, że jeśli ma rodzinę, to powinien się zachowywać jak pan domu i o wszystkim decydować, ot taka męska duma. ja bym mu uświadomiła, że jestem wciąż atrakcyjna i taka się czuję. może lekka zazdrość go obudzi. co do oglądania filmów w telefonie - ja bym coś z tym zrobiła, a nie siedziała cicho w takiej sytuacji
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry