reklama

Grudniowa mama u lekarza:)

Już jestem!
Z badania wynika, że wszystko ok.
Ale głupia baba nie dała mi skierowania na USG.:angry:
Gdybym poszła do mojej gin to by było bez problemu ale moja jest na urlopie a ten głupi babsztyl "była pani 3 czerwca i nie dam pani teraz skierowania bo nie wolno tak często na usg chodzić" :baffled:ŚREDNIOWIECZE normalnie.
Jak to dobrze, że moja jest normalna:rofl2:

Odpoczywać mam i nospę jakby co.
 
reklama
A i jeszcze jedno jutro jadę do koleżanki po taki sprzęcik którym można słuchać tętna dziecka. I będę sobie słuchała i słuchała i słuchała jak tylko będę chciała:laugh2:
 
Myszqa - rozumiem dobrze, że pobiegłaś zaraz do lekarza. Dobrze, że wszystko ok. A sprzęcik - do pozazdroszczenia.

Ja teraz mam tak, że za każdym razem jak idę do kibelka, to sprawdzam, czy czasem nie krwawię... To obsesja normalnie.
 
Zobaczymy czy mi już "wyłapie" tętno bo ja jestem dopiero w 14tyg. Ale koleżanka twierdzi, ze już w 10 podobno wyłapuje.
Ona jest po 3 poronieniach i na szczęście rok temu urodziła zdrowego chłopca. Jej ten sprzęcik przysłał brat ze stanów. No zobaczymy jak to działa. Jutro jadę na przeszkolenie i jak sprawdzę to się pochwalę :)
 
We wtorek mam wizytę kontrolną po szpitalu. Na szczęście w gabinecie mojej gin, a nie w szpitalu (bo reaguję na to miejsce natychmiastową chandrą;) ). Mam nadzieję, że usłyszę, że wszystko w porządku i że zagrożenie minęło.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry