reklama

Grudniowe mamusie 2008

no to juz pisze, zakaz na wszystko - dla mnie niestety. I to taki moj egoizm teraz wyjdzie: skoro ja nie to dlaczego jemu wolno :zawstydzona/y: staram sie mu "pomagac", ale wiem, ze za zadko :-( ale staram sie
 
reklama
Quess , dzieki,o to techniczne myslenie mi chodzilo:tak:.
Ale wyslalam mu smsa, tez z wytlumaczeniem technicznym, co mi chodzi i wskazowki co ma zrobic. W sensie przyjdz-przytul-poglaskaj;-)nie tylko kochanie i zabezpieczenie materialno-pieniezne:tak: Dziekuje dziewczyny, juz mi lepiej;-)
 
Ale naskrobałyście od rana :)
Więc po kolei: upławy mam dużo większe niż przed ciążą. Pytałam o to w przedwczoraj gin i powiedziała, że jeśli nie w nich krwi to wszystko jest jak najbardziej normalne. Po prostu wydziela sie więcej sluzu.

Przytyłam ok. 5 kilo (też mi się waga waha, raz jest więcej, raz mniej),ale nie przejmuję się kilogramami, w poprzedniej ciąży przytyłam 15 kg i zrzuciłam wszystko co do kilograma. Ale oczywiście zmiany zachodzące w naszych ciałach wpływają na psychikę. Poczytałam Was i się pocieszyłam, bo u mnie podobne problemy emocjonalne. Zwłaszcza po szpitalu załapałam doła, też czułam się nieatrakcyjna, za gruba, brzydka, niepotrzebna (bo też na razie mamy od tego czasu zakaz seksu). Ale postanowiłam wziąć sie w garść. I po pierwsze: poszłam do fryzjera i kosmetyczki - to poprawiło mi trochę nastrój. Potem porozmawiałam poważnie z mężem i właśnie "techniczne" mu wytłumaczyłam, dlaczego jestem przewrażliwiona, drażliwa i zakompleksiona i że potrzebuję teraz od niego nie tylko troski o dom, Jasia i moje zdrowie, ale przede wszystkim czułości, drobnych gestów, miłych słów, przytulania, itp. I zrozumiał, że to nie jest przeciwko niemu, tylko po prostu jestem w stanie, który tego wymaga. I naprawdę muszę powiedzieć, że bardzo się stara. A jak widzę, że się stara to i ja uśmiecham się więcej i odwzajemniam mu czułości. I dzięki temu jakoś wyszliśmy z patowej sytuacji.
A zakaz seksu - u mnie na szczęście nie obejmuje wszystkiego, więc z powodzeniem dajemy sobie radę inaczej :)
 
A ja znowu jestem zła:wściekła/y:
Dzisiaj mój małżonek powiedział , że w pracy siedzi z 3 KOBIETAMI i jednym facetem 2/3!!!!
Teraz pomyślcie ja gruba w domu , sfrustrowana , zła a on w pracy z ładną dziewczyną nie mająca problemów i ciągle się usmiechającą!
Kto wygrywa??
Mam takiego nerwa , że nawet się do niego nie odzywam!:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
Marzycielko nie martw się, pomyśl sobie że te kobiety to paskudy, a ty podejdź do lustra i powiedz na głos że jesteś piękna i zgrabna - mi to zawsze pomaga;-).
 
reklama
Matko jak bardzo się z jednej strony cieszę, że przechodzicie takie emocjonalne burze hormonowe bo to znaczy, że ja jestem normalna. :) Mam dokładnie to samo z mężem tylko on rozumie, że to ciąża i powiedział, że jak to się wszystko skończy to się na mnie zemści hahaha Nabieram powoli dystansu do wszystkiego bo ja mam raczej problem ze swoimi uczuciami i hormonami, a z nim raczej ok. :) W szoku jestem, że odezwała się w e mnie głupia zazdrość, ale się do tego nie przyznaję, żeby w piórka nie obrósł :)

Dzisiaj mam obronę magisterki więc dziewczyny kciukasy trzymajcie, strasznie się boję


Mam pytanie od kilku dni nad ranem mam wyciek z piersi, czy to nie za wcześnie ?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry