Chyba przez chwile będe miała wiecej czasu zeby się tu poudzielac

Niestety wylądowałam na L4 - ale na szczęście tylko tydzień. W czwartek mnie jakiś taki dziwny skurcz złapał - jakby ktoś mnie sciskał czymś na wysokości żeber. Strasznie się wystraszyłam, ze coś z dzidzią sie mogło stac. Na szczęscie z dzidzią wszystko ok - lekarz od razu dał mi posłuchac serduszka. Stwierdził że to coś na zasadzie nerwobólu czy coś w tym stylu, dał skierowanie na badania - aspat i alat - to chyba cos z wątrobą ten aspat i alat? I 7 lipca mam znowu przyjśc. Takze skończyło sie na strachu na szczęście, ale co ja przezyłam przez te kilka godzin do badania to tylko chyba Wy mozecie sobie wyobrazic.
Chciałam zapytac co sadzicie o takich urządzonkach:
Monitory tętna płodu - VOLOS: MONITORY TĘTNA PŁODU do domu i dla lekarzy
Jestem straszna panikarą więc nie wiem czy sobie takiego czegos nie zakupic, o ile jest coś wogóle warte.
A co do wagi to przytyłam jakieś 4kg. Raz pójde 1kg w góre, raz mi znowu ubędzie

Założyłam sobie ze przytyję tak do 15kg góra. Ja mam straszną skłonnośc do tycia - całe życie na diecie
Ruchów jeszcze nie czuję

ale mam nadzieje że niedługo
No i cały czas nie moge sie doczekac płci

ale z moim ostroznym lekarzem to chyba najwcześniej w 20 tyg
Pod koniec lipca mam urlop i wybieram się na weekend do Paryża - bo wygrałam w Radio Zet wycieczkę

- pierwszy raz w życiu cos wygrałam

Tylko boję się lotu w ciąży. Moze któraś z Was wie czy to przypadkiem niczym nie grozi - ja bedę wtedy w 18 tygodniu.
Ale się rozpisałam...