reklama

Grudniowe mamusie 2008

A mi dzisiaj zapowiada się niewesoły dzień bo musze jechac na pogrzeb. Chciałam się wymigac i wysłac tylko męża ale matka na mnie naskoczyła że to nie pasuje i że Tusia jest już na tyle duża że spokojnie mogę ja ze sobą zabrac i nie musze zostawac w domu
 
reklama
Hey :-)

A ja widzę , że dzisiaj kolejny upalny dzień się szykuje:sorry2:
Nic to, będę siedzieć w domciu i czytać książkę a ok 20 skoczymy do kina i na zakupy;-)
Wtedy jest o wiele wiele chłodniej..


kokusia no rzeczywiście nie masz dzisiaj ciekawego dnia:sorry:
 
Dzień dobry!

Kokusia - współczuję, ale twoja mama tez powinna zrozumieć, że możesz się np. źle czuć, albo nie mieć ochoty, zwłaszcza jeśli osoba która jest żegnana nie była ci bliska... cóż rozumiem cię, u mnie też zawsze fala oburzeń na każdy ruch, hehehe, ale chyba przestałam się tak przejmować...

Marzycielko - no to przynajmniej wiesz co ze sobą począć, u nas 20 st i deszcz cały dzień, cała Anglia... hehehe, wiec niby ciepło, ale strach wyjść, hihihi.
 
Dzień dobry!

Kokusia - współczuję, ale twoja mama tez powinna zrozumieć, że możesz się np. źle czuć, albo nie mieć ochoty, zwłaszcza jeśli osoba która jest żegnana nie była ci bliska... cóż rozumiem cię, u mnie też zawsze fala oburzeń na każdy ruch, hehehe, ale chyba przestałam się tak przejmować...

Marzycielko - no to przynajmniej wiesz co ze sobą począć, u nas 20 st i deszcz cały dzień, cała Anglia... hehehe, wiec niby ciepło, ale strach wyjść, hihihi.

No to polecam książeczkę albo dobry film;-)
 
Kokusia mnie możesz dopisać. Współczuję, że jesteś zmuszona do uczestniczenia w pogrzebie...

Ja mam dzisiaj tak gorąco, że chyba się ugotuję w pracy:eek:.
 
Cześć wszystkim :-)
Mi też te upały doskwierają, a najgorzej jest jak wracam z pracy zwłaszcza że jeżdzę małym busem i duszno jest w nim okropnie. A wracając do tematu teściowych to ja mam to szczęście że żadko się widujemy i przez to chyba na razie sie jeszcze lubimy hi hi.
Co do płci to właśnie dzisiaj rozmawiałam ze znajomą której bratowa miała mieć córcie, a urodził się w nocy synuś:shocked2:.
 
dzięki dziewczyny za słowa otuchy,postanowilismy że pojadę i zobaczymy najwyżej zostane tam w domu bo to będzie około 15 więc największy upał to zawsze sie mogę zle poczuc:-DA najlepsze w tym wszystkim jest że to rodzina więc pasowałoby założyc coś ciemnego a ja w swojej obecnej garderobie mam tylko białe, beżowe,różowe i zielone rzeczy(ogólnie same pastele bo w tym się teraz czuje najlepiej) i chyba dośc śmiesznie będę wyglądac wśród tych wszystkich ludzi:-D
A co do upałów to mam to szczęście że mieszkam w murowanym domku jednorodzinnym i to prawie pod samym lasem więc nie musze się męczyc w upały:-)Chociaż ostatnio przez to przypałętał sie do mnie kleszcz:szok:ale szybciutko go wyciągnęłam i mam nadzieje że nie był niczym zakażony
 
a co do wagi sprzed ciąży to ja należę do tych nieszczęśnic którym ciężko coś zrzucic:zawstydzona/y:i obecną ciążę zaczynałam mając 4 kilo więcej niż w dniu porodu z Tusią:szok:Ale narazie przytyłam tylko 2 kilo więc miejmy nadzieję że setki nie dobiję:-D
 
ja słyszałam, że podobno w czasie karmienia piersią bardzo się chudnie, bo dzieciątko wszystkie kalorie zabiera.
Mam nadzieję, że nie przytyję więcej niż 5-7 kg. Na razie moja waga stoi i bardzo jestem z tego powodu zadowolona:tak:.
 
reklama
Ja też mam nadzieje nie przytc za wiele zwlaszcza ze do najszczuplejszych nie naleze. Na razie jestem w koncowce 16 t i przytyłam 3kg. Przed ciażą udało mi sie schudnąć 14 kg i mam nadzieje że wiecej niż to nie przytyje, ale przy obecnym apetycie:wściekła/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry