reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
Witajcie kochane :-Ddzis maksia wielki dzień :-) o 12 zaczyna sie msza,ale z tego iż mały jeszcze nie w pełni zdrowy to nie musimy być na całej mszy tylko pod koniec..oczywiscie matka mojego D jest na tyle...jebnięta ze sie obraziła ze niby tylko mja mama a ze ja skresililismy..ale od powrotu ze szpitala ani raz nie zadzwoniła nie zapytała sie jak sie czujemy...jeszcze bezczelna bierze do koscioła swojego lovelasa..którego poznała na telegazecie :wściekła/y: a dodam ze juz keidyś zabieralismy ja z komurska bo zamieszkała z innym typkiem tez z telegazety a on pił itp itd...jest głupia i nieodpowiedzialna...az mnie nosi, ale skoro lovelas wazniejszy od wnóczka to ok,tylko niech później nie ma do nas pretensji...i jak mnie wkurzy to jej to ładnie powiem bo mam jej zachowania dość :baffled: matka sie obraziła,siostra jedna nie chce się za matke wstydzić,druga nie ma jak dojechać,a brat chory,wiec wolimy dmuchac na zimne...wiec od niego z rodziny nikogo nie będzie...matka i córki mają równo nasrane...az szkoda gadac,jedna drugiej opierdziela tyłek a za cwilke córuniu....mamusiu kochana :eek::eek::eek:
aż Dawid powiedział że ma ich w dupie...skoro tak pogrywaja..jedynie brat sie zachował ok.
 
Nasza rodzinka w tym roku nie obchodzi swiat moj maz pojechal z ekipa wolontariuszy pomagac ofiarom trzesienia ziemi tak postanowilismy ze kupimy dla dzieci mase slodyczy i maskotek zeby choc na chwilke zapomnieli o tej tragedi jaka ich spotkala...
 
Niech wam jajeczko dobrze smakuje
bogaty zajączek uśmiechem czaruje
Mały króliczek spełni marzenia,
wiary, radości, miłości, spełnienia!


Życzy Zuzia z mamą i tatą.....
 
Nasza rodzinka w tym roku nie obchodzi swiat moj maz pojechal z ekipa wolontariuszy pomagac ofiarom trzesienia ziemi tak postanowilismy ze kupimy dla dzieci mase slodyczy i maskotek zeby choc na chwilke zapomnieli o tej tragedi jaka ich spotkala...

To pięknie z Waszej strony!!!:tak:

A mnie się Jasiek rozchorował :-( Tzn. wczoraj i w nocy miał 37,5 i katar, a poza tym właściwie nic mu nie jest, ale do kościoła go nie brałam. Więc rano ja zaliczyłam mszę z Hanią, a teraz mężula wysłałam. A na obiadek jedziemy do moich rodziców.
 
landryneczka - super pomysł, kochani z was ludzie!

Pytia - to faktycznie niefajnie, dużo zdrówka!!

A my spędziliśmy miły dzień w parku z przyjaciółmi, była piękna pogoda i Misia ze swoją przyjaciółeczką nie mogły się rozstać normalnie!
 
Hej!!
Ja dziś samiutka w domku z Zuzią :-(Mężyk poszedł do pracy i wróci jutro:-(Smutno i pusto jakoś.....:-(Tutaj - widzę, też nikt nie zagląda:-(Nie ma z kim pogadać... No cóż.... Miłego dzionka!!!
 
Hej!!
Ja dziś samiutka w domku z Zuzią :-(Mężyk poszedł do pracy i wróci jutro:-(Smutno i pusto jakoś.....:-(Tutaj - widzę, też nikt nie zagląda:-(Nie ma z kim pogadać... No cóż.... Miłego dzionka!!!

no wlasnie ja tez zauwazylam ze nie ma z kim pogadac wszyscy swietuja... u nas sasiedzi wczoraj tak sie poopijali ze szok dziecko mi o 1 w nocy obudzili tak sie klucili szkoda ze mojego nie bylo ale by im dal popalic, ja tam sama nie wychodzilam zeby ich uciszyc... a maly tak sie wystraszyl tych krzykow ze budzil sie co 2 godziny a o 8 pobudka na dobre... no i od bardzo dawna nie mialam takiej koszmarnej nocki :confused2:
no a co do inicjatywy ze slodyczami czyli takie wielkie jajka swiateczne z czekolady kupilismy no i w srodku byly zabawki wszystkie dzieci podobno szalaly ze szczescia... mojego oddelegowali do kuchni gotuje tam obiadki to chociarz jestem spokojna ze nic mu sie nie stanie... bo jednak ziemia sie tam nadal trzesie i niebezpiecznie jest przechodzic kolo tych gruzow bo moze sie w kazdej chwili zawalic...
 
reklama
ladryneczko - nie macie tam łatwo :no:Ale najważniejsze, że jesteście cali i zdrowi.

A co do koszmarnych nocek, ostatnie dwie Hania też mi się jakoś budziła często. I w ogóle od trzech dni jakaś niespokojna. Chyba dokuczają jej dziąsełka.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry