reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
Hej laseczki poświątecznie, widzę, że dużo chorowitków, dbajcie o siebie i maluszki, bo kurde teraz o bakcyle łatwo...

Ja wczoraj złożyłam spacerówkę, żeby Inka miałą więcej miejsca i mi się kobita przeraziła, hehehe, musi się chyba oswoić z nową bryczką. A mój mąż dzisiaj kupił autko i może jutro już odbierze, więc chodzimy nakręceni na maksa.

Co do rozszerzania diety to tu lekarze radzą dopiero po skończeniu 6m-ca wprowadzać nowe produkty, pediatra w Pl też mi tak poleciłą, więc mi się nie spiesz, bo Inka rośnie jak szalona w siłę, kumpel się nabija, że ja powinnam mleko na siłowniach rozprowadzać... A inka ostatnio taka maruda zaśliniona, że szok, może zęby się już powoli ruszyły i za jakieś 3-4 miesiące się wybiją.... matko, jak te dzieciolki muszą się namęczyć...
 
Mi pediatra powiedział żebym wprowadziła na razie tylko soczki: marchewkowy, marchwiowo-jabłkowy i na koncu jabłkowy. Na razie to bardziej dla smaku w malutkich ilościach. Twierdzi że w soczkach są witaminki i mikroelementy a to pozwala ładnie rozwijać się układowi pokarmowemu i całej reszcie:) Małej smakuje, efektów ubocznych nie stwierdziłam na razie więc będę te soczki po troszku raz dziennie dawać:)
 
Witajcie mamuśki poświątecznie:-):-):-)
Słoneczko świeci, wiec humorek dopisuje:rofl2::rofl2::rofl2:
Nawet się wyspałam, bo od 6.30 już jestem na nogach, a niunka jeszcze śpi, wiec idę sobie jakieś sniadanko zrobic
Milego dzionka laseczki:tak::tak::tak:
Zapominajko 100 latek
Tygrysku 100 latek dla Filipka oraz wszystkich solenizantów :happy::happy::happy:
 
Kobitki i ja sie melduje po swietach wieksza o jakies 2 kg :-D
na chwilke bo padam normalnie przed chwilka wrocilismy od tesciów i niestety znow był dziki ryk u nich :sorry:
Pytia i Agacia zdrówka zycze gla maluszków,
Landryneczko piekna postawa meza , to piekne ze potraficie sie tak poswiecic dla innbych, no i całe szczescie ze maz nie musi ryzykowac
a tam, Mopku, nie przesadzaj-2 kilo, fajna z ciebie laska!!!!!!!!!!!
 
Mi pediatra powiedział żebym wprowadziła na razie tylko soczki: marchewkowy, marchwiowo-jabłkowy i na koncu jabłkowy. Na razie to bardziej dla smaku w malutkich ilościach. Twierdzi że w soczkach są witaminki i mikroelementy a to pozwala ładnie rozwijać się układowi pokarmowemu i całej reszcie:) Małej smakuje, efektów ubocznych nie stwierdziłam na razie więc będę te soczki po troszku raz dziennie dawać:)

A mi kazała zacząć od jabłkowego...
 
WITAJCIE

Zapominajka wszystkiego najlepszego !!!!:-)

Tygrysku całuski dla Filipka !!!:laugh2:

Idę dzisiaj z Mateuszkiem na kontrole, juz się boję :-(. Trzymajcie kciuki zeby juz było dobrze.

A ja się tak opychałam, że aż wstyd :sorry:. Jadłam nawet groszek, majonez i ogórki :eek:, mam nadzieję, że mały tego nie odczuje :baffled:.
 
reklama
Witam poświątecznie:)

My całe święta u rodziców moich spędziliśmy:) Zuzia była grzeczniutka i wesoła pomimo katarku:)
Mam cudowne dziecko:) Wszystkie lekarstwa mogę jej dać bez stresu bo cały czas jest uśmiechnięta:) A np. psikam jej do gardła Tantum Verde. Ogólnie na razie leczę ją homeopatami. Siebie zresztą też i jestem bardzo zadowolona z rezultatów.

Poza tym: MOJE DZIECKO UWIELBIA SOCZEK MARCHEWKOWY!:) Dzisiaj już buźkę cały czas sama otwierała że chce jeszcze!:)

U mnie jest to samo, niewazne co mu dam wszystko zje. I bardzo ładnie je z łyzeczki , co mnie bardzo cieszy.

Kazdy lek bez problemu łykał :tak:, tylko flegamina doprowadzała go do wymiotów, łykał ale zaraz miał odruch wymiotny, ale nie dziwie sie bo ja juz jak powąchałam to miałam tak,i odruch.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry