reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
Taaaaaaaaaaaaa .......................
poryczalam sie normalnie i troche mi ulzylo.
Nawet na spacer nie chce mi sie isc. Niech mi ktos znajdzie, wynegociuje cene, zaplaci i przeprowadzi do nowego mieszkania
 
Taaaaaaaaaaaaa .......................
poryczalam sie normalnie i troche mi ulzylo.
Nawet na spacer nie chce mi sie isc. Niech mi ktos znajdzie, wynegociuje cene, zaplaci i przeprowadzi do nowego mieszkania
znam ten problem, półtora roku temu, tez miałam ten ból-kupno mieszkania,załatwianie papierow, zaswiadczen, notarius itd, a teraz mam jeszcze podwójny ból-miesięczna rata za mieszkanie i tak 30 lat:-(:-(:-(
 
Siemanko babeczki :-):-):-)

MY JUŻ tez na nóżkach...mam dzisiaj mega zły humorek.... wszystko mnie wkurza...mała się obudziła na butlę o 2:30....tak się przestawiła jakoś dziwnie.... masakra... wszystko jej sie jakoś poprzesuwało....nie chce wieczorkiem cycusia, wierci sie wkurza...nie mam sił :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:

A poza tym tatusiek zaraz przed pracką idzie z malusia na spacerek.... to sobie troszke odpocznę...
Idę pzebrac moją marude mała.....

bUZIACZKI:*

a MAMUSKA NIEZŁA HISTORJA Z RANA:p HAHAAH biedaczek musiał iść tyle kilometrów:baffled:

Moja też ostatnio coś zaczeła kręcić się przy cycku. Za dużo rzeczy ją interesuje już żeby godzinę przy cycu wisieć:(

Aj Madziu zdrówko już dobrze....."wyrzuciliśmy" z siebie co nie nasze....:tak:
Oby teraz samopoczucie wróciło....a było juz tak pięknie....w ogole zauwżyłam ze Marika zaczyna tak konkretnie zapamiętywać twarze juz....ostatnio był u nas mój tata, po tyg przerwy i mała na jego widok taka podkówke zrobiła,ze sozk...i tylko szukała wzrokiem czy ja jestem obok....

A nie wiem czy sie wam chwaliłam Mari wczoraj wieczorkiem samiutka przekreciła się z plecków na brzuszek.....byłam w ttaaaaakim szoku....:szok: ale jaka uchachana i dumna:tak:

Poza tym przepraszam i składam ogromniaste życzonka dla kochanego FIFIEGO i Lilianki:*:*:* buziaczki od Ciociuni i Mariczki:)

Moja wczoraj się przekręciła z boczku na brzuszek!!! Tylko nie wiedziala co z tą ręką zrobić co jej pod brzuszkiem została.... Ale zrobiła to tylko raz.

Wszystkiego naj dla solenizantów!!!!!!!!!

Dziewczyny ja mam mega doła!!! Od półtora tygodnia chodzę do pracy na razie na 4 godziny, a za dwa tygodnie już na 7 godzin. Mała jest z nianią. Myślałam że nie będzie to dla mnie takie trudne, ale się myliłam....
Ryczę codziennie, mam straszne wyrzuty sumienia że ją zostawiam. Już prawie wypisywałam wniosek o wychowawczy... Niestety jak pójdę na wychowawczy to może nam nie starczyć jednej pensji a poza tym potem w moim mieście mogę mieć problem ze znalezieniem pracy... Normalnie jestem tak wściekła, smutna i przerażona tą sytuacją że szok:( Nie mogę myśleć o czym innym niż o tym że następnego dnia muszę małą znowu zostawić:( Wynajduję non stop jakieś minusy opiekunki... stwarzam sztuczne problemy.... Śni mi się w nocy non stop że małej dzieje się krzywda jak mnie nie ma...ledwo co wytrzymuję te 4 godziny, a co będzie jak będzie to 7 godzin??????????
Normalnie jestem przerażona!!!!!

Co ja mam zrobić?????????????????????????
 
Moja też ostatnio coś zaczeła kręcić się przy cycku. Za dużo rzeczy ją interesuje już żeby godzinę przy cycu wisieć:(



Moja wczoraj się przekręciła z boczku na brzuszek!!! Tylko nie wiedziala co z tą ręką zrobić co jej pod brzuszkiem została.... Ale zrobiła to tylko raz.

Wszystkiego naj dla solenizantów!!!!!!!!!

Dziewczyny ja mam mega doła!!! Od półtora tygodnia chodzę do pracy na razie na 4 godziny, a za dwa tygodnie już na 7 godzin. Mała jest z nianią. Myślałam że nie będzie to dla mnie takie trudne, ale się myliłam....
Ryczę codziennie, mam straszne wyrzuty sumienia że ją zostawiam. Już prawie wypisywałam wniosek o wychowawczy... Niestety jak pójdę na wychowawczy to może nam nie starczyć jednej pensji a poza tym potem w moim mieście mogę mieć problem ze znalezieniem pracy... Normalnie jestem tak wściekła, smutna i przerażona tą sytuacją że szok:( Nie mogę myśleć o czym innym niż o tym że następnego dnia muszę małą znowu zostawić:( Wynajduję non stop jakieś minusy opiekunki... stwarzam sztuczne problemy.... Śni mi się w nocy non stop że małej dzieje się krzywda jak mnie nie ma...ledwo co wytrzymuję te 4 godziny, a co będzie jak będzie to 7 godzin??????????
Normalnie jestem przerażona!!!!!

Co ja mam zrobić?????????????????????????
oj kochana nie wiem co mam Tobie napisac:-(:-(moze ze bedzie lepiej ze poczatki sa najtrudniejsze??? nie wiem........ za miesiac dokladnie i ja wracam do pracki tylko ze u mnie synkiem zajmie sie najpierw maz a pptem od lipca tesciowa ktora chcemy na jakis czas sprowadzic do siebie ale cos czuje ze chyba bede miala podobne odczucia co Ty. Z jednej stony chce wrocic do pracy bo potrzebuje kontaktu z ludzmi, chce zacząc cos robic innego niz tylko obiady i pieluszki ale tez szkoda mi zostawic filipka przeciez jest taki malutki ale czuje ze jeszcze chwila w 4 scianach i moze byc ze mna zle.........
 
Ostatnia edycja:
Agatkas małej na pewno nie dzieje sie krzywda
wybrałas dobra opiekunke, wszystko bedzie ok a jesli tak bardzo sie tym zadreczasz to moze sproboj sobie załatwic 3/4 albo 1/2 etetu na poczatek moze zrozumieja w pracy:confused:
 
Tygrysku ja czuje podobnie( chodzi mi o ostatnie twoje zdanie szczególnie:zawstydzona/y:) tyle ze ja do pracy na razie nie wracam bo nie mam gdzie, poza tym na cały dzien małej nie zostawiłabym idealne byłyby 4 godziny ale u mnie nie ma kto zajac sie przez ten czas mała, opiekunka kompletnie by sie nie kalkulowała wiec siedze w domu całymi dniami od 7 rano do 19-20 sama i tesknie do ludzi :sorry2:
 
Tygrysku ja czuje podobnie( chodzi mi o ostatnie twoje zdanie szczególnie:zawstydzona/y:) tyle ze ja do pracy na razie nie wracam bo nie mam gdzie, poza tym na cały dzien małej nie zostawiłabym idealne byłyby 4 godziny ale u mnie nie ma kto zajac sie przez ten czas mała, opiekunka kompletnie by sie nie kalkulowała wiec siedze w domu całymi dniami od 7 rano do 19-20 sama i tesknie do ludzi :sorry2:
i ja mam tak samo, nie mam na kogo zostawić dziecko, opiekunka tez mi się nie opłaca, jedyne moje szczęście ze 2 razy w tygodniu wychodzę na 1,5godz do pracy (18.00-19.30), ale to sa grosze--na pampersy, a jak to dalej będzie to nie wiem, ale bardzo nam ciezko na jednej wyplacie, bo jeszcze kredyt na mieszkanie splacamy:-(
 
reklama
Agatkas, u mnie też od jakiegoś czasu karmienie wygląda strasznie, w noc(tzn. ok 4-5) pije ładnie, ale w dzień tragedia, każdy szmer, oddech i wogóle odwraca uwagę Alana od cyca, a jak chwyci to pociągnie 3 razy, odwraca głowe, rozgląda się, znowu chwyci, pociumka 3 razy i tak w koło Macieju :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: ja już czasem mam dość i się zastanawiam czy on wogóle coś zje z tego cyca (cyców) jak tak robi :no::no:, a poza tym to ostatnio je strasznie żadko, cyca czasami złapie (jw) po kilku godzinach np. po 4-5 :-(:-(:zawstydzona/y: a i tak mi strasznie przy nim "dziknie":-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry