M
marzycielka
Gość
tygrysku, jak ja ciebie rozumiem, tez mam jakiegoś dola, ciągle zdenerwowana, a jeszcze ciagle brak kasy, ech........nic optymizmu we mnie niema
Ja również należę to takiej grupy osób. Łączmy się w bólu

Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
tygrysku, jak ja ciebie rozumiem, tez mam jakiegoś dola, ciągle zdenerwowana, a jeszcze ciagle brak kasy, ech........nic optymizmu we mnie niema

znam ten problem, półtora roku temu, tez miałam ten ból-kupno mieszkania,załatwianie papierow, zaswiadczen, notarius itd, a teraz mam jeszcze podwójny ból-miesięczna rata za mieszkanie i tak 30 lat:-Taaaaaaaaaaaaa .......................
poryczalam sie normalnie i troche mi ulzylo.
Nawet na spacer nie chce mi sie isc. Niech mi ktos znajdzie, wynegociuje cene, zaplaci i przeprowadzi do nowego mieszkania
znam ten problem, półtora roku temu, tez miałam ten ból-kupno mieszkania,załatwianie papierow, zaswiadczen, notarius itd, a teraz mam jeszcze podwójny ból-miesięczna rata za mieszkanie i tak 30 lat:--
-(
Siemanko babeczki :-):-):-)
MY JUŻ tez na nóżkach...mam dzisiaj mega zły humorek.... wszystko mnie wkurza...mała się obudziła na butlę o 2:30....tak się przestawiła jakoś dziwnie.... masakra... wszystko jej sie jakoś poprzesuwało....nie chce wieczorkiem cycusia, wierci sie wkurza...nie mam sił
A poza tym tatusiek zaraz przed pracką idzie z malusia na spacerek.... to sobie troszke odpocznę...
Idę pzebrac moją marude mała.....
bUZIACZKI:*
a MAMUSKA NIEZŁA HISTORJA Z RANAHAHAAH biedaczek musiał iść tyle kilometrów
![]()
Aj Madziu zdrówko już dobrze....."wyrzuciliśmy" z siebie co nie nasze....
Oby teraz samopoczucie wróciło....a było juz tak pięknie....w ogole zauwżyłam ze Marika zaczyna tak konkretnie zapamiętywać twarze juz....ostatnio był u nas mój tata, po tyg przerwy i mała na jego widok taka podkówke zrobiła,ze sozk...i tylko szukała wzrokiem czy ja jestem obok....
A nie wiem czy sie wam chwaliłam Mari wczoraj wieczorkiem samiutka przekreciła się z plecków na brzuszek.....byłam w ttaaaaakim szoku....ale jaka uchachana i dumna
Poza tym przepraszam i składam ogromniaste życzonka dla kochanego FIFIEGO i Lilianki:*:*:* buziaczki od Ciociuni i Mariczki
oj kochana nie wiem co mam Tobie napisac:-Moja też ostatnio coś zaczeła kręcić się przy cycku. Za dużo rzeczy ją interesuje już żeby godzinę przy cycu wisieć![]()
Moja wczoraj się przekręciła z boczku na brzuszek!!! Tylko nie wiedziala co z tą ręką zrobić co jej pod brzuszkiem została.... Ale zrobiła to tylko raz.
Wszystkiego naj dla solenizantów!!!!!!!!!
Dziewczyny ja mam mega doła!!! Od półtora tygodnia chodzę do pracy na razie na 4 godziny, a za dwa tygodnie już na 7 godzin. Mała jest z nianią. Myślałam że nie będzie to dla mnie takie trudne, ale się myliłam....
Ryczę codziennie, mam straszne wyrzuty sumienia że ją zostawiam. Już prawie wypisywałam wniosek o wychowawczy... Niestety jak pójdę na wychowawczy to może nam nie starczyć jednej pensji a poza tym potem w moim mieście mogę mieć problem ze znalezieniem pracy... Normalnie jestem tak wściekła, smutna i przerażona tą sytuacją że szokNie mogę myśleć o czym innym niż o tym że następnego dnia muszę małą znowu zostawić
Wynajduję non stop jakieś minusy opiekunki... stwarzam sztuczne problemy.... Śni mi się w nocy non stop że małej dzieje się krzywda jak mnie nie ma...ledwo co wytrzymuję te 4 godziny, a co będzie jak będzie to 7 godzin??????????
Normalnie jestem przerażona!!!!!
Co ja mam zrobić?????????????????????????
) tyle ze ja do pracy na razie nie wracam bo nie mam gdzie, poza tym na cały dzien małej nie zostawiłabym idealne byłyby 4 godziny ale u mnie nie ma kto zajac sie przez ten czas mała, opiekunka kompletnie by sie nie kalkulowała wiec siedze w domu całymi dniami od 7 rano do 19-20 sama i tesknie do ludzi 
i ja mam tak samo, nie mam na kogo zostawić dziecko, opiekunka tez mi się nie opłaca, jedyne moje szczęście ze 2 razy w tygodniu wychodzę na 1,5godz do pracy (18.00-19.30), ale to sa grosze--na pampersy, a jak to dalej będzie to nie wiem, ale bardzo nam ciezko na jednej wyplacie, bo jeszcze kredyt na mieszkanie splacamy:-(Tygrysku ja czuje podobnie( chodzi mi o ostatnie twoje zdanie szczególnie) tyle ze ja do pracy na razie nie wracam bo nie mam gdzie, poza tym na cały dzien małej nie zostawiłabym idealne byłyby 4 godziny ale u mnie nie ma kto zajac sie przez ten czas mała, opiekunka kompletnie by sie nie kalkulowała wiec siedze w domu całymi dniami od 7 rano do 19-20 sama i tesknie do ludzi
![]()


ja już czasem mam dość i się zastanawiam czy on wogóle coś zje z tego cyca (cyców) jak tak robi 
, a poza tym to ostatnio je strasznie żadko, cyca czasami złapie (jw) po kilku godzinach np. po 4-5 :-