reklama

Grudniowe mamusie 2008

Kochaniutkie moje jestem MEGAAAA SZCZĘSLIWA:)))

Moja niunieczka kochana ma wszystko dobrze z bioderkami:)))) aj aż mi kamień z serduszka spadł...tak się mocko ciesze......dziękujemy za kciukasy i słowa otuchy:-);-):tak:

Byłam jeszcze w Urzędzie Pracy i mi skurczybyki prace znalexli....w przedszkolu na drugim koncu miasta.....na dwa miesiące w zastepstwo do oddziału przedszkolnego..przy szkole podstawowej...no chyba ich tam pogieło...mówie babeczce,ze mała jest na piersi jeszcze (ściema) ale to nic....i,ze nie mam jej z kim zostawic...a ona,ze trudno miloion kbiet jest w takiej sytuacji....i daja sobie rade..... :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: myślałam,ze wyjde z siebie....
ale z drugiej strony tak się ciesze zdrówkiem Mari,ze nawet to mi dziisaj nie spedza snu z powiek....pomartwimy sie dalej jutro.....
no widzisz, wszystko jest oki, suuuuuuper
 
reklama
Kanuś, super że z bioderkami już dobrze :tak::tak:
A jak z tą pracą? Jesteś zarejestrowana jako bezrobotna i nie możesz odmówić jak Ci znajdą pracę, bo tracisz status bezrobotnego? Tak to jest? :confused: Bo mi się właśnie skończył macierzyński no i niby też powinnam się zarejestrować, ale chcemy zrobić tak, żeby mąż mnie ubezpieczył u siebie w pracy i ja nie będę się rejestrowała... można tak??? :confused:


A w ogóle dziewczyny, opadam z sił :-( Ciągle dzisiaj słyszę płacz i marudzenie. Nie wiem czy to od tego katarku, czy od dziąsełek czy jeszcze od czegoś innego :baffled: Jedyne co dobre to że mężuś wygląda dziś już dużo lepiej niż wczoraj. Ale kwarantannę w drugim pokoju nadal ma :sorry2:
ollcia, ja jestem ubezpieczona u męża w pracy, mamy książeczka rodzinna i jest oki
 
A jak z tą pracą? Jesteś zarejestrowana jako bezrobotna i nie możesz odmówić jak Ci znajdą pracę, bo tracisz status bezrobotnego? Tak to jest? :confused: Bo mi się właśnie skończył macierzyński no i niby też powinnam się zarejestrować, ale chcemy zrobić tak, żeby mąż mnie ubezpieczył u siebie w pracy i ja nie będę się rejestrowała... można tak??? :confused:

Ollcia ja jestem tak ubezpieczona juz od czterech lat:tak:
 
Dzięki za odpowiedzi, mamuśki :tak:
Ja zawsze pracowałam, więc nie miałam takich problemów, no a teraz dopóki mały nie pójdzie do przedszkola, planuję zostać z nim w domu, więc po co mam się rejestrować ;-)
 
Kochaniutkie moje jestem MEGAAAA SZCZĘSLIWA:)))

Moja niunieczka kochana ma wszystko dobrze z bioderkami:)))) aj aż mi kamień z serduszka spadł...tak się mocko ciesze......dziękujemy za kciukasy i słowa otuchy:-);-):tak:

Kanusia super. Cieszę się że z bioderkami mariczki wszystko w porządku:tak:No teraz to juz możecie spokojnie świętowac piąty miesiączek.

Bardzo proszę o głosy na Grzechy Naszych Ojców
Radio Fabryka
Dziękuję:-)

Zapominajko wrzuc noze ten link na wątek konkursowy to łatwiej go będzie odnalezc:tak:


Beciaczek Natalka uwielbia wszystko co się da zjeśc:-D. I dziękujemy za głosik:tak:
 
Olcia dokładnie tak jak piszesz....

No ja też bym się ubezpieczyła na mojego misia,ale my nie jestesmy małżeństwem jeszcze....a ty jak najbardziej możesz:) no mi też sie skończył macierzyński 23 kwietnia....i pech chciał,ze akurat cos było... pojde tam i po prostu powiem tej dyrektorce,ze przysłali mnie z urzedu pracy,ale ja ni moge jej na razie podjąc z takich i takich powodów....i tyle...a jak nie to sie wyrejestruje.... i juz..... masakra w tym kraju jest,,,,

Jak Ci powiem, ze tak czytam i masakra jest...miliony kobiet jest w tej sytuacji...zagryzlabym:no:
 
Zapominajka zaglosowane!!!

Dzien Dobry Dziewczynki,

Kana z tego co wiem to na rodzica tez mozesz sie ubezpieczyc, nie tylko na meza. Tak bylo jak ja jeszcze mieszkalam w Polsce i chyba sie to akurat nie zmienilo. Moze to Ci pomoze jakos?

Pozdrawiam Was

Podczytuje, tylko nie za bardzo mam o czym pisac bo u mnie kamikadze i poczekam az sie unormuje:)))))

I mam do was prosbe:)
 
Kana, super ze z Mariczką wszystko dobrze, widzisz my zawsze wiemy, ze będzie ok:-D
a u Ciebie Ollcia też będzie ok, myślę, że gdyby Bartuś miał zachorować to już byś widziała jakieś objawy, skoro dziadka tez teraz złapało, i najważniejsze że mąż czuje sie lepiej,
a ztymi urzędami w Polsce to nic sie nie zmieniło przez te 3 lata, ale tutaj tez podobnie, tylko, że ja mam prawo powiedzieć, że zdecydowałam się na siedzenie z dzieckiem w domu, i nikt o to burzy nie robi, tyle że kasa wtedy mniejsza to wiadomo,
a my zaraz na drugi spacerek idziemy zobaczyc się z tatusiem w przerwie, już po obiadku tylko mamusia sie dzis nie wyrobiła i była marchewka ze słoiczka:-p
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry