beciaczek
mama Wiktorka
My już też z Mari same...to znaczy MARICZKA z misiami śpi w łożeczku,a mamusia niestety sama będzie....tatus ma nocki nieszczęsne...chyba,ze pozycze misia od Mari....
Po jutrze moj bracki wyjeżdza i bedziemy sami z misiem i mała....WSPANIALEEEEEEEEEE :-):-):-)![]()
WKOŃCU wAM POKAŻE KTO TU WCZEŚNIE WSTAJEHAHAH
Beciaczku nie martw sie zabkami...nasza mała też na razie bezzena,ale podobno tak samo jak z włoskami jest z zabkami...im później wyrosna to są podbono trwalsze..... no to nasz łysolek też skorzysta)))
No Kana to od kiedy zaczynasz to ranne wstawanie?



dzięki za pocieszenie, chyba masz rację, a włoski to Wikuś też takie marniutkie ma. A tych nocek to wcale nie zazdroszczę, mój mąż najpóźniej wraca w soboty(12-1, pracuje jako szef w restauracji, chyba kiedyś juz pisałam)a tak normalnie między 22-23, a ja i tak spać nieraz nie mogę i czekam na niego, a jakbym tak całą noc miała być sama to chyba bym oszalała, no ale cóż takie nasze życie kobitek nieraz, ktoś pięniążki musi zarabiać

jak my z dzieciaczkami w domkuAle dzisiaj puchy:--
-
-
-
-(
Julcia juz spi a ja nadrabiam zaległości, na szczescie nie popisałyście siei nie mam dużo czytania
Kana nie smuc sie, nocki szybko zleca i Misiek będzie znowu w domciu
Beciaczek ale zdolniacha z Wiktorka...Jula to kopie jedną noga i leżaczek buja sie, z reszta z kolyska robila to samo
Idę spać dziewczynki, dobranoc do jutra;-);-);-);-)
Jeszcze zapomnialam pochwalic sie Wam ze mam juz uszyte nosidełko Mei Tai...czekam az do mnie przyjdzie to porobie fotki
Jeszcze raz dziekuje Marzycielko za namiary![]()
sper, czekamy na fotki nosidełka, tylko kurcze ja ciągle nie mam dostępu, pisałam do Cyprysiowej o dostęp i ciągle czekam, może ona taka zajęta i nie ma czasu wiadomości czytać, dziewczyny macie z nią jakis kontakt?a do wszystkiego ma się osobny dostęp?czy jak raz się dostanie to od razu do wszystkiego, jak wy macie, bo ja tu juz od grudnia, ale zaległości, jeśli chodzi o korzystanie z forum to raczej nie nadrobiłam



witajcie mamuśki :-)
troszkę mnie nie byłoa wy jak zwykle tyle naprodukowałyście ze niestety nie dam rady nadrobić
my już w domku w Polsce
, przez ten ostatni tydzień tyle się działo że nie miałam czasu zajrzeć nawet na chwilkę... najpierw podróż do domu, urodziny teściowej, wizyta u lekarza łącznie ze szczepieniem, urodziny siostry, wizyta u ortopedy, kupno samochodu
, zakupy i takie tam jeszcze inne sprawy... przed chwilą pożegnałam już męża bo właśnie wyjechał do Dani :-
-
-(
dziękuje wszystkim za życzenia dla Lenki
i oczywiście najlepsze życzenia dla wszystkich zaległych solenizantów i dla Ksawerka
buziaki
Przykro, że wyjechał, ja tez przeżywałam jak miesiąc w Polsce siedziałam juz w ciązy, a mąż musiał już do pracy tu przyjechać, ale nie martw się szybko zleci,a Ty korzystaj z wolnego czasu, póki możesz
no wiesz kota nie ma to myszy harcują

no mam nadzieję, że humorek już lepszy


my już w domku w Polsce