reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
Przezyla, pewnie ze przezyla i jest zdrowiutka w pełni!!!!
Jak znajde jej historie to Wam podesle

aniamanu z jakiego powodu Cypi był wczesniakiem? Jak dlugo lezał w szpitalu? Z jaka waga sie urodził? Przepraszam ze tyle pytan ale interesuje mnie to :nerd:
Cyprianek urodzil sie z waga 1.370kg 39 cm, lezal 6 tygodni w szpitalu mial lezec jeszcze 2 ale widzieli ze sobie radze i ze ladnie je z piersi to nas wyposcili, powud nie znany poprostu poszly mi wody. Ale ja wie dlaczego, od samego poczatku mialam problemy krwawilam do 16 tygodnia a zamiast odpoczywac tak jak lekaz kazal to ja gonilam i sprzatalam a w 6 miesiacu zmusilam meza do malowania salonu i potem sprzatalam do drugie w nocy i od tego mometu zaczely sie skurcze i po czterech tygodniach urodzilam bylam glupia ale juz tego nie zrobie jak tylko zaczyna mnie ciagnac brzuszek to sie klade i nic nie robie, bo ja mam opsesje na sprzatanie. A jeszcz chcialam napisac ze lekaze mi zaznaczali czy wyobrarzam sobie jakie mam szczescie ze sam oddycha i ze nie ma rzadnych problemow ,tylko niska masa ciala naprawde dziekuje bogu ze jest zdrowy.
 
Mam nadzieję,że tym razem donosimy dzieciaczki do terminu bez żadnych przeszkód:-)









P.S
Nie mogę spać...:no::wściekła/y:
Ja też często nie mogę spać. Budzę się w nocy nadal na siusiu - bardziej nad ranem. Najgorsze to, że mam przerażające sny nieraz - które właśnie zawsze doprowadzją do pobudki. Są straszne...:no:, często w moich snach znajduję się w sytuacji bez wyjścia, np. przed wczoraj śniło mi się że wiszę trzymając się rękoma grubych lin kilkanaście metrów nad ziemią - widziałam to wszystko - trawnik z tak wielkiej wysokości, mało tego śniło mi się jak by to działo się teaz - w ciąży!!! Z moim kochanym/ną "tytuskiem/tytuską" (- tak jego/ją póki co nazyamy) wisiałam i nikt mi nie mógł pomóc.... :no:. Ale mi było tak ciężko... czułam się taka odpowiedzialna - myśli - "nigdy się nie puszczę" a tu siły brak i .... po woli nie wytrzymuję.. ręce śliskie od potu.. na szczęście zawsze w snach - po pobudce - jestem w takiej sytuacji, że mogę po obudzeniu się (i to robię) "do...myślić" sobie szczęśliwy "koniec".
:happy2:
 
Witajcie z rana:-) dzisiaj też miałam problemy ze spaniem i na dodatek bolał mnie na dole brzuch:baffled: na szczęście juz przestał:tak:a sny to dopiero mam....

Histroia Sary jest niesamowita i daje wiarę że zdarzają się cuda:-) Az mi ciarki przeszły....Sara rośnij duża i zdrowa!!!!!!!

Powoli zaczynam stresować się sobotnim usg, mam nadzieję że wszystko będzie dobrze:tak:

Pozdrawiam z samego rana i życzę udanego dnia!!!
 
Czy któraś z przyszłych mam, ma kłopoty z progesteronem w ciąży??? Czytam i czytam na ten temat, biore leki i zastrzyki a progesteron ani rusz...:no:
Ciągle go mało i mało
 
reklama
Hejka - ja też mam koszmary... zwykle są to wizje moich ukrytych obaw i są związane z aktualnymi "strachami". Wcześniej miałam cały czas sny o poronieniu, potworne, potem, w trakcie czekania na wyniki testu, że wyszło duże prawdopodobieństwo choroby.... ogólnie, wszystko jest dość irracjonalne i nie ma podstaw, ale te sny są okropnie rzeczywiste... ostatnio śniło mi się, że mąż umarł, a ja w ciąży z córcią nie wiedziałąm co robić... Zauważyłam, że jak prowadzę aktywniejszy tryb życia i jestem bardziej zmęczona, to nie pamiętam snów i nie budzę się raczej w nocy, więc staram się faktydznie zmęczyć w ciągu dnia spacerami i wtedy śpię lepiej.

Morbital - nie mam takich problemów.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry