Yoka, pwa - dzwoniłam do położnej, kazała odpoczywać i stosować środki zaradcze. Ogólnie nie jest źle, bo przez cały dzień jem normalnie, tylko wieczorem mnie dopada. Położna twierdzi, że tak może się zdażyć, niektóre kobiety całą ciążę się meczą z mdłościami. Ja sobie myślę, że dzidzia może mnie gdzieś uciskać i wywoływać taki efekt, bo od kiedy zmieniła pozycję zaczęły się te atrakcje. Dzisiaj rano mnie pomdliło trochę ale nie wymiotowałam, a potem wszystko super już.
Agacia - współczuję strasznie dobrze, że dzieciątko zdrowe i całe... Mnie trzepnął samochód na przejściu pieszym poleciałąm 3 metry (dodam że byłam z wózkiem i w 6 tygodniu ciąży, po poronieniu 4 miesiące wcześniej) - na szczęście skończyło się na siniakach i bolącym biodrze.
A ja mam dziś pod górkę, dzień do bani i jeszcze wisi nad nami opcja zmiany mieszkania do końca miesiąca, a co za tym idzie odwołanie wyjazdu długo planowanego... już mam dość tym bardziej, że mąż wyjeżdża jutro na dłuższą konferencję i wszystko takie zawieszone na kilka dni...