reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
Witam Was kochane:tak: Przepraszam za moją ostatnio nieobecność, ale od piątku chodzę w pół zgięta, bo coś mi się stało z kręgosłupem:-( Nic nie mogę zrobić, nie wiem czy to od dźwigania, czy korzonki... Maści nie pomagają, nie mam pojęcia co to:no: a nawet nie mam kiedy iść do lekarza bo do południa S. w pracy:wściekła/y: Przez trzy dni leżałam jak betka i nie mogłam nawet się podnieść, dzisiaj lepiej bo wstałam o własnych siłach i nawet idę:-D Najgorsze że mały daje mi popalić, a ja nie mogę ani go przenieść, ani podnieść, nic:no: Siedzi biedny całymi dniami ze mną na kanapie i tylko płacze:-( Teraz póki mam trochę więcej sił, choć nadal jak emerytka na pół zgięta do przodu, idę kąpu, póki zasnął...


Dunia dużo zdróweczka zyczymy, mnie tez cos ostatnio kregosup wysiada:-(
Bo starosc nie radosc:-D
Żartuje, a tak poważnie, to bardzo Ci współczuję Duniu, to musi by okropne, dziecko obok płacze,a człowiek nie moze się nim za bardzo zając, a za mały jeszcze żeby mu wytłumaczyc, ze mama nie moze wstawac:-(
 
duniu współczuję:-(


A my byłayś na godzinnym spacerku troszkę Nas owiało . Teraz Młoda szaleje przy regałach i tylko patrze jak zaliczy glebę.
Ugotowałam jej dzisiaj zupke zjadła ale chyba jej nie podeszła:zawstydzona/y:
heh bidne to dziecko hahah
 
Dokładnie i powiem Ci szczerze, że jednego dnia myślałam że umrę z bólu:wściekła/y: S. mi kazał położyć się na brzuch, żeby mnie wysmarować a mi z bólu łzy ciurkiem leciały:no: Nie mogłam sama się obrócić. Naprawdę sobie myślę, że to już nie te lata:-( Sypię się... A Krystian tylko patrzy i nie wie o co biega, że mama płacze. Potem on płacze, ja wkurzona jeszcze bardziej i kółko się zamyka:-( Czasami mam dość:no: Mój S. nie potrafi pojąć dlaczego ja zła, czy dlaczego mam doła... Przecież on by sobie chętnie posiedział z małym, co to za wielka filozofia? Kurna chciałabym go zobaczyć jak chociaż jeden dzień by z nim pobył a do tego z takim bolem...
Pewnie, byc z dzieckiem jak się jest zdrowym i sprawnym to nic takiego, ale jak sie jest chorym i obolałym to tragedia. Niestety matka musia byc zawsze zdrowa, tatus jak tylko go rozkłada to jest wielce chory i musi leżec, a my nie mamy możliwości, bo mamy dzieci:eek:. pamiętam jak kiedyś lezałam z gorączką prawie 40 stopni, w domu byli tylko chłopcy i ja, ale mieli luz robili sobie co chcieli
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry