Więc tak: zębów mamy trzy, z czego dwa dopiero co się przebiły. Hania ciągle cycusiowa i ani myśli przestać. Nocki mamy więc ciągle zarwane - budzi sie na cyca nawet co dwie godziny

Raczkuje z szybkością światła, wstaje przy meblach i domaga się juz chodzenia trzymana za rączki. I pieszczocha z niej straszna.
Jasiek dobrze radzi sobie w przedszkolu i jakoś tak mi wydoroślał ostatnio.
A ja ostatnio zestresowana - ciągle się martwię, jak tam ta nasza firma się rozkręci i czy przetrwamy na rynku konkurencji
Bardzo mocno Was ściskam Mamuśki kochane i oczywiście buziolki dla wszystkich, cudnych, grudniowych dzieciaczków.
P.S. Chyba mnie nie zapomniałyście, co? ;-)