hehe, no co Ty, ja i tak rano wstaje z Wiktorem, bo on bardzo rzadko teraz do 9 śpi, przeważnie zaraz po 8 wstaje, no więc wstaje teraz zaledwie 30min wcześniej niż zwykle, narazie to tak po pół godziny biegam na początek, ale juz dzisiaj było dużo lepiej, także może już za kilka dni przedłuże.
A jak się taki brzuchol uhoduje, jak ja, że się patrzeć na siebie nie może, a do tego decyzja, że na najbliższe kilka miesięcy do pracy nie wracam, to by jeszcze większy się uhodował, że naprawdę wydaje mi się, że i Ty byś się zdecydowała szybciutko, wystarczy odrobina chęci....no i ja poprostu tęsknie za swoim płaskim brzuszkiem, a do tego co po kilku dniach zauważyłam, można się wciągnąć naprawdę, więc teraz bardzo dobrze rozumiem anorektyczki, hehe


które się wkręcą w ten rytm tracenia na wadze, że przestać nie mogą

mam na myśli te aktywne anorektyczki, nie te co tylko nie jedzą, ale gwarantuje wam mnie to nie grozi

jezu, ja ja głupoty wypisuje....idę, bo jeszcze palnę coś głupiego jak zwykle


