Bliźniaki cieszę się, że macie rozwiązanie

. A z tymi obowiązkami to mogę odstąpić gotowanie na rzecz słodkich wypieków, bo to lubię jeszcze bardziej i jestem w tym autentycznie dobra

.
Czekoladowe kulki przegrały z kocią karmą...
Ja tez się cieszę, ze tesciowa sie zgodziła, umówiłam ją od przyszłego tygodnia, bo ten tydzień idę na chorobowe, bo cos mnie wzięło.
Po kim Iggy odziedziczył gusta kulinarne?





, zeby przedkładać kocią karmę nad kuleczki czekoladowe
Takich pustek to już dawno chyba nie było....
To fakt:-(
Bliźniaczku ciesze sie,ze juz lepiej Ci na serduszku....oby tak zawsze:* BOŻE BLIŹNIACZKU wyszło mi bez x.....zamiast ź.... chyba pierwszy raz
Dochodzisz do wprawy

,
dzięki za cieplutkie słowa, pewnie Wasze myślenie o mnie pomogło w tym wszystkim
na pewno sie poukłada Bliźniaczku, nie będzie tak źle, czasem ludzie sie dogadać nie moga a potem sie okazuje, że wcale tak tragicznie nie jest...trzymam kciukasy
Dzięki kochana
Witam;
u nas wichura okropna, więc chyba w domku posiedzimy.
Miłego dnia.
U nas dzisiaj to samo, pogoda straszna, niby świeciło słonko, ale wiatr taki ze prawie łeb urywa, wiec cały dzionek w domu i obżarstwo cały dzień, już pękam, ake jeszcze sobie chyba kakao zaserwuję, bo tak mi trochę smutno przez tą pogodę, a myślę ze gorące kakao poprawi mi nastrój.
dziendoberek
my juz gosci nie mamy, wczoraj bylismy w toruniu u tesciow, Karolinka juz ma kolczyki



, a teraz idziemy na zakupki, bo niemma butkow


milego dnia mamusi
Pochwal się koniecznie kolczykami, napewno mała giazdeczka wygląda cudnie.
Zrówka, zdrówka i jeszcze raz zdrówka dla Ciebi, Oskarka i Fasolki
Za nami koszmarny dzień:-(, dobrze że już mija:-(. Tomasz dał dzisiaj czadu . Marudził , wymiotował, i znowu marudził i znowu wymiotował:-(, nie wiem co się mu stało. Jak jutro też tak będzie to pójdę do lekarza, chyba znowu zięby ruszyły , trójki górne. Masakra
Współczuję i zyczę szybkiej poprawy, wymioty na ząbki to chyba nie, przynajmnie ja nigdy niesłyszałam o czymś takim.
Ja chora na maksa, pół dnia przeleżałam w łózku ... no i mały dostał katar i ma stan podgorączkowy, jutro idę z nim do lekarza i ja też, zeby mi dała jakieś leki, taką końską dawkę.
Wiecie co ... mam dość ... tydzien przed slubem a ja i moje dziecko chorzy .... ja to zawsze musze mieć pecha :-(.
Nie mam czasu na chorobe, bo ten tydzien mam tak zawalony sprawami do załatwienia ze szok.
jeszcze jak mały bedzie chory to nie bede mogła go wziąć na wesele i bedzie musiał z nianią zostac w domu i musze wszysko inaczej zorganizować .
Kochana, cały czas trzymam kciuki, zeby ci się poprawiło, idź do lekarza napewno da Ci coś porządnego, będzie dobrze, masz trochę czasu zeby sie wyleczyć, gorzej by było, jaby Cię wzięło dzień albo dwa dni przed. Wiem, ze masz teraz mnóstwo spraw na głowie, ale dasz radę. Buziaki i główka dogóry