reklama

Grudniowe mamusie 2008

Potwierdzam bo sama mam takiego rozdrarciucha w domu:-D



Ale śmiesznie bo ja to samo miałam dzisiaj z Młodą. Ubrana w nową kuteczkę i nie mogła flipsem trafić i też może jutro z tatą na grzyby skocze :-D:-D:-D


A teraz lecę lulu.
papa
Marzycielko i jak tam byłaś na grzybkach???
Ja byłam pobudka o 4:30, bo Mari nie chciała spackac, lulałam ja godzine, połozyłam sie na pół i o 6:10 dzwonił atta,ze 6:30 sa po mnie na dole...no i pojechalismy.... na jajeczniczke uzbierałam,ale ogólnie pusto kurcze tylko kilka maslaków, podgrzybków, koźlarze czerwone dwa,ale takie ładne i tyle....

Teraz malutka tez słodziutko drzema,ale tatusiek nasz jutro ucieka do pracki, na rano na szczęście.....:tak::tak::tak:
A tak to wiatrzysko straszne....ale krórki spacerek zaliczony....i odwiedzinki u tesciówki :-)

Buziaczki dla Was kochane no i .

Wszystkiego na naj naj dla naszych kochanych solenizantów
Aniki
i Filipka :*:*
buziaczków 1000-ce:*

 
reklama
Wiatm mamuśki

Za nami koszmarny dzień:-(, dobrze że już mija:-(. Tomasz dał dzisiaj czadu . Marudził , wymiotował, i znowu marudził i znowu wymiotował:-(, nie wiem co się mu stało. Jak jutro też tak będzie to pójdę do lekarza, chyba znowu zięby ruszyły , trójki górne. Masakra

Pozdrowionka
 
Witajcie

Ja chora na maksa, pół dnia przeleżałam w łózku ... no i mały dostał katar i ma stan podgorączkowy, jutro idę z nim do lekarza i ja też, zeby mi dała jakieś leki, taką końską dawkę.
Wiecie co ... mam dość ... tydzien przed slubem a ja i moje dziecko chorzy .... ja to zawsze musze mieć pecha :-(.
Nie mam czasu na chorobe, bo ten tydzien mam tak zawalony sprawami do załatwienia ze szok.
jeszcze jak mały bedzie chory to nie bede mogła go wziąć na wesele i bedzie musiał z nianią zostac w domu i musze wszysko inaczej zorganizować .
 
Bliźniaki cieszę się, że macie rozwiązanie:happy:. A z tymi obowiązkami to mogę odstąpić gotowanie na rzecz słodkich wypieków, bo to lubię jeszcze bardziej i jestem w tym autentycznie dobra:-D.

Czekoladowe kulki przegrały z kocią karmą...:no:
Ja tez się cieszę, ze tesciowa sie zgodziła, umówiłam ją od przyszłego tygodnia, bo ten tydzień idę na chorobowe, bo cos mnie wzięło.
Po kim Iggy odziedziczył gusta kulinarne?:szok::-D:szok::-D:szok:, zeby przedkładać kocią karmę nad kuleczki czekoladowe

Takich pustek to już dawno chyba nie było....
To fakt:-(
Bliźniaczku ciesze sie,ze juz lepiej Ci na serduszku....oby tak zawsze:* BOŻE BLIŹNIACZKU wyszło mi bez x.....zamiast ź.... chyba pierwszy raz :-D
Dochodzisz do wprawy:-D,
dzięki za cieplutkie słowa, pewnie Wasze myślenie o mnie pomogło w tym wszystkim

na pewno sie poukłada Bliźniaczku, nie będzie tak źle, czasem ludzie sie dogadać nie moga a potem sie okazuje, że wcale tak tragicznie nie jest...trzymam kciukasy
Dzięki kochana

Witam;
u nas wichura okropna, więc chyba w domku posiedzimy.
Miłego dnia.
U nas dzisiaj to samo, pogoda straszna, niby świeciło słonko, ale wiatr taki ze prawie łeb urywa, wiec cały dzionek w domu i obżarstwo cały dzień, już pękam, ake jeszcze sobie chyba kakao zaserwuję, bo tak mi trochę smutno przez tą pogodę, a myślę ze gorące kakao poprawi mi nastrój.

dziendoberek
my juz gosci nie mamy, wczoraj bylismy w toruniu u tesciow, Karolinka juz ma kolczyki:tak::tak::tak:, a teraz idziemy na zakupki, bo niemma butkow:tak::tak:
milego dnia mamusi
Pochwal się koniecznie kolczykami, napewno mała giazdeczka wygląda cudnie.

Czesc dziewczynki! Mnie mecza mega mdlosci i na nic nie mam sily. Malego meczy straszny katarek juz chyba drugi tydzien, a dzis kichnal sobie i taki straszny spik mu wylecial, ja biegne po husteczke a on go.... zjada!!:szok::szok::szok::szok:Masakra :PP I wogole pogoda do bani, nic mi sie nie chce, a Ciebie Beciak to normalnie podziwiam w zyciu nie chcialo by mi sie wstac wczesniej tylko po to, zeby isc biegac i to jeszcze samej. SzACUN :tak::tak::tak:
Zrówka, zdrówka i jeszcze raz zdrówka dla Ciebi, Oskarka i Fasolki

Za nami koszmarny dzień:-(, dobrze że już mija:-(. Tomasz dał dzisiaj czadu . Marudził , wymiotował, i znowu marudził i znowu wymiotował:-(, nie wiem co się mu stało. Jak jutro też tak będzie to pójdę do lekarza, chyba znowu zięby ruszyły , trójki górne. Masakra
Współczuję i zyczę szybkiej poprawy, wymioty na ząbki to chyba nie, przynajmnie ja nigdy niesłyszałam o czymś takim.

Ja chora na maksa, pół dnia przeleżałam w łózku ... no i mały dostał katar i ma stan podgorączkowy, jutro idę z nim do lekarza i ja też, zeby mi dała jakieś leki, taką końską dawkę.
Wiecie co ... mam dość ... tydzien przed slubem a ja i moje dziecko chorzy .... ja to zawsze musze mieć pecha :-(.
Nie mam czasu na chorobe, bo ten tydzien mam tak zawalony sprawami do załatwienia ze szok.
jeszcze jak mały bedzie chory to nie bede mogła go wziąć na wesele i bedzie musiał z nianią zostac w domu i musze wszysko inaczej zorganizować .
Kochana, cały czas trzymam kciuki, zeby ci się poprawiło, idź do lekarza napewno da Ci coś porządnego, będzie dobrze, masz trochę czasu zeby sie wyleczyć, gorzej by było, jaby Cię wzięło dzień albo dwa dni przed. Wiem, ze masz teraz mnóstwo spraw na głowie, ale dasz radę. Buziaki i główka dogóry
 
Agacia kurcze biegaj szybko do lekarza, jak dostaniesz coś silnego na pewno sie wykurujesz, tylko zeby mały się nie zaraził...

a mój Wiktor pierwszy raz od urodzenia miał gorączkę dziś:szok: 38,8, dostał paracetamol i juz po drzemce troche spadła, a na wieczór już było 36,7, troche dziwne, mam nadzieję, że to na zęby, czy u was tez tak podobnie było?
na wszelki wypadek dałam mu na wieczór jeszcze jedna dawke calpolu, i nie wychodziliśmy dziś z domku...a szkoda, bo taka ładna pogoda była.
miejmy nadzieję, że jutro będzie lepiej

dobranoc babeczki
 
witamy:-)

agaciu lepiej teraz niz na sam slub a tak pojdziesz do lekarza i na sobote bedzie oki:tak:

ja sie tez rozłozyłam i ide dzis do lekarza co maly sie odemnie nie zarazi mowic nie moge:-D w nocy polozylam sie "w nogi" zeby na malego nie chuchac a ten o 3 sie obudzic i sie hihra jak zobaczyl gdzie jestem i zasnol dopiero o 5:wściekła/y: a najgorsze ze nawet niemam komu malego podrzucic bo moja mam tez chora a mezowy w pracy mam nadzieje ze maly sie nie zarazi :no: dobra lece nas szykowac chociaz pogoda nie na spacer ale musze malego zabrac ze soba:-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry