reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
Szczerze mówiąc jak myślę o tym wstecz to też czuję jakby wczoraj wyjeżdżał...Bo właściwie ten czas bez Mariusza to tak jakoś przelatuje i nie za bardzo jest ważny i nawet nie pamiętam co w tym czasie robiłam...Ale jednak każdy dzień z osobna to taaaaki długi:zawstydzona/y:
 
:tak::tak: czekamy, czekamy :tak:


Zapomniałam Wam napisać że byłam dziś z Bartkiem u lekarza. Pisałam z rana że w nocy budził się z płaczem i dziś od rana też cały czas płakał. No tak żałośnie, jakby mu coś było... Łapał się też za uszko i przestraszyłam się że może ma jakieś zapalenie no i poszliśmy. Na szczęście okazało się że jest w porządku, tylko gardełko lekko zaczerwienione.
No ale nad był bardzo markotny i w końcu pomyślałam że to może kolejny ząbek, bo strasznie zaczął wszystko gryźć, posmarowałam mu dziąsła dentinoxem , podałam ibufen i w końcu się uspokoił i wrócił mu humorek. Więc chyba jednak ząbek...
czyli czekamy na kolejnego ząbka :tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry