We wtorek byłam u znajomej i tam był chłopiec co ma 17 miesiecy i drugi 14 miesięczny. Mati byl taki szczęśliwy tam , normalnie czuł się jak ryba we wodzie a najśmiejszniejsze było to, jak tych dwóch biło się o zabawkę , Mati tylko tak patrzył z boku, Bartus i Czarek krzyczeli który ma się nią bawic no ale jak to dzieci po minucie zabawka się znudziła i została porzucona na podłodze, wtedy mój Mati podszedł sobie ze spokojem do niej i się nia zaczął bawić

, poczekał na swoją kolej

. W ogole zauważyłam ze bardzo lubi dzieci i jest wtedy taki gzreczny. Wczoraj bylismy u znajomych którzy mają 6 letniego syna, Kubus bardzo ładnie się bawił z Matim, a mały tylko co chwilke do nas przychodził popatrzył czy jesteśmy pośmiał się i uciekał z powrotem do pokoju Kubusia. Czułam się jakbym dziecka nie miała .