reklama

Grudniowe mamusie 2008

Witajcie;
u nas nocka trwała całe 4h i w międzyczasie było 8 pobudek.
Tak więc młody wstał przed 6 i oznajmił, że weekend czas zacząć!

Marzycielko to tak od razu nie będzie efektów:-D
 
reklama
kto robił rafaelllo cyprysiowej ? krakersy to przeciez one są słone nie? jak to smakuje ? dobre jest ?
Agaciu ja robiłam i jest przepyszne:tak:

witam:tak:
i nie wiem co jeszcze:zawstydzona/y: czekam z utesknieniem na meza az wroci z pracy i przejmie malego:-D chociaz i tak jest grzeczniutki bo mu wytlumaczylam ze musimy jedzonko dla gosci zrobic bo inaczej nie bedzie zabawek:-D:-D
:-D:-Dmały spryciarz:-D

Czemu moje dziecko jest takim krzykaczem....:szok:
Wszedzie jej pelno,broi jak ten Denis,wymusza,nie slucha..Poszlysmy kupic balony,zeby sie czyms na chwile zajela...Wlaczylam im Smyki,Agata siedzi i oglada zahipnotyzowana a ta krzykaczka wisi w krzeselku do jedzenia,tak-zwisa lapami w dol..:szok::-Di sie drze....:eek:To jest jakis zamach na moja cierpliwosc...
Kaja moja też nie usiedzi spokojnie w krzesełku do karmienia a jak się ją przypnie to dopiero jest ryk. No i nauczyła się że żeby wygrac z siostrą to trzeba porządnie krzyczec albo piszczec więc namiętnie tego używa:laugh2:

Kurcze tak czytam i nie moge się nadziwić jakie wy robicie wypasione imprezy. Ja to jakoś straznie skromnie planuję:zawstydzona/y::-(. Impreza będzie w piątek jak wrócę z pracy. Nazbierało nam sie 9 osób i tylko dlatego, że rodzice B przyjadą w niedzielę. I tylko tort, kawa i jakaś sałatka, może kanapki jak zdążę. Taki miałam plan ale widzę, że za skromny chyba.:-(:zawstydzona/y:
Lilac ja też robiłam skromnie na 10 osób i tylko obiad, ciasto i potem zimny bufet a i tak wszyscy na mnie krzyczeli że za dużo naszykowałam

Biedna Ollcia ale ja Wam powiem ze przedwczoraj to przezylam masakre.
Adrian wyszedl do pracy na 18 a mnie zaczela bardzo bolec glowa. Nie minela chwila a ja nie moglam wstac z podlogi w wc, haftowalam dalej niz widzialam, glowa mi peka, wylam z bólu, nie moglam usiasc bo od razu wymiotowalam. Bylam sama z dziecmi, Cyprian pobiegl po telefon, duzil wszystkie guziki i mowil ze dzwoni do tatusia, Lutek jak to Lutem stal i sie ze mnie smial:zawstydzona/y: W koncu dodzwonilam sie do Adriana, wylam mu do sluchawki i "spiewalam" on zadzwonil do kuzynki i w ciagu 3 minut byl u mnie. Mowie Wam co ja sie nameczylam, bol glowy taki ze nie moglam nia ruszyc, wzialam 3 tabletki bo nie wiedzialam czy poprzednich nie zwrocilam, straszne rzezczy. A Lazagni nie rusze juz nigdy chyba bo wtedy ja jadlam na obiad i teaz jej smak mi sie kojarzy z przygodami w wc:-D
Cyprysiowa współczuję. I gratuluje opanowania u Cyprianka:tak:

A ja jestem chora. Mam zapalenie wirusowe gardła. Kaszlę jak gruźlik. Na szczęście już powoli dochodzę do siebie. Bo dwa dni temu miałam wieczorem temp. 38,8. I niestety zarazilam Jaśka. Dziś była pani doktor. Na szczęście przechodzi lżej niż ja ale w nocy miał temp. 39,3. Ale nie ma takiego kaszlu więc się nie męczy. Bo mnie to aż w mostku boli jak kaszle.
Szybkiego powrotu do zdrówka:tak:

hey

Wstałyśmy o 7 i pierwsze co to Młoda na nocnik.
Skończyło sie na szybkim siadaniu i wstawaniu. Założyłam pieluchomajtki i od razu sik:cool2:Masakra z tym będzie.
Marzycielko Oliwia napewno niedługo załapie o co w tym chodzi. Trzymamy kciuki:tak:

A dziewczyny mam pytanko - czy na tych imprezach miałyście alkohol? Ja bym kurcze nie chciała, bo to impreza dziecka ale B mówi, że nie wypada ludzi zapraszać i pić nie dać;-):-D. I teraz nie wiem.....
U mnie alkohol na stole był ale na szczęście nie było komu pic:-D I każdy wypił tylko symbolicznie po kieliszku:tak:
 
A tak wogóle to dzień dobry sobotnio:tak: Wczoraj mnie brutalnie pozbawili na cały dzień prądu bo coś tam wymieniali a ja oczywiście mądra głowa nigdy nie czytam kartek :no::-D
 
witam na chwileczke:zawstydzona/y: wyslalam dziadkow na spacer z malym to mam chwilke dla siebie ale co mi po chwilce jak niewiem w co mam rece wlozyc:-D a palanowalam miec sobote na relaks:-D marzycielko na wszystko przyjdzie czas;-) chociaz Kacper odrau zakumal o co chodzi:tak:

cos chcialam jeszcze odpisac ale nie pamieam i niemam czasu zbytniousze pazurki pomalowac:zawstydzona/y: a czy ktos bedzie mial torcik bez swieczki:sorry: bo ja mam taki z ozdoba ale bez sensu swieczke bo taozdoba jest z jedyneczka zlecilam dziadkom kupno fontanny i chyba starcy:sorry:
 
aa idzie nam dola dwojeczka stad ten katar i goraczka :tak: ale jeszcze sie nie przebila i pierwszy raz zab mojemu dziecku dokucza bo predzej nie bylo zadnych objawow i teraz wpycha wszystko do buziola lapki sobie gryzie nawet:sorry:
 
A my raczej odłożymy to nocnikowanie bo jeszcze za wcześnie nie ma co dziecka stresować. Dziecko samo załapie do 2,5 roku to norma.
Jak ktoś chce to polecam - Kontrolowanie swoich potrzeb nocnikowych... : Wychowanie dziecka - pytania i odpowiedzi - Strona 2

no pewnie ja tez wlasciwie uwazalam ze to za wczesnie i chcialam zaczac dopiero jak maly bedzie dawal znac ze chce siusiu czy kupke ale z ciekawosci sprobowalam i kazde posadzeniena nocnik czms sie konczy:-D a jak nie chce to odrazu wstaje i tyle:tak:
 
no pewnie ja tez wlasciwie uwazalam ze to za wczesnie i chcialam zaczac dopiero jak maly bedzie dawal znac ze chce siusiu czy kupke ale z ciekawosci sprobowalam i kazde posadzeniena nocnik czms sie konczy:-D a jak nie chce to odrazu wstaje i tyle:tak:


dokładnie:-)
Dziecko dopiero ok 18 m-ca kontroluje swoje zwieracze bo wte4dy też powiększa się pęchcerz a teraz jak ma roczek i widzę , że denerwuje sie jak ją sadzam to nie ma sensu.
Czasy się zmieniły i nic na siłe nie trzeba a presja rodziny czy inncyh mnie guzik obchodzi;-)
 
dokładnie:-)
Dziecko dopiero ok 18 m-ca kontroluje swoje zwieracze bo wte4dy też powiększa się pęchcerz a teraz jak ma roczek i widzę , że denerwuje sie jak ją sadzam to nie ma sensu.
Czasy się zmieniły i nic na siłe nie trzeba a presja rodziny czy inncyh mnie guzik obchodzi;-)

no wlasnie co to da ze bedziesz ja sadzac na sile skoro nie chce przez to moze byc jeszcze gorzej bo ja zniechecisz i wogole nie bedzie chciala a nie o to chodzi przeciez;-)
 
reklama
mojego kuzyna coreczka ma 2,5 roczku i wie ze jej sie chce siusiu ale niechce kozystac znocniczka ale nie sadzali jej na sile stanie na srodku ulicy kucnie bo jej sie chce siusiu skonczy ale nie moga jeszcze isc bo misiu jeszcze musi zrobic siusiu:-D:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry