blizniaki2000
Fanka BB :)
Czesc kobiałki
U nas wczoraj i dzisiaj super pogoda, Madzia śmigała dzisiaj z chłopakami po podwórku, a ja w tym czasie umyłam w ich pokojach okna, ale jeszcze mam 8 szt do umycia i masę sprzątania
Jutro zmywam sie wcześniej z pracy i jadę z Madzią na kontrolę do ortopedy.
Agaciu, doskonale Cię rozumiem, mój pojechał w tamtą srodę nad ranem i jeszcze go nie ma, jak dobrze pójdzie, to wróci jutro wieczorkiem, albo w sobotę. Tyle, ze ja już przez tyle lat się przyzwyczaiłam, chociaż czasem bywa ciężko.
Udanego babskiego spotkanka.
Asiulka, gratuluję, zobaczysz ze za jakiś czas bedziesz zadowolona, że tak sie to potoczyło, doskonale dasz sobie radę. Między mną a moim bratem jest dokładnie rok i 4 dni różnicy i mama jakos przeżyła;-)
Agatkas, fajna taka kawiarnia, dzieciaczki się integrują, a mamusie relaksują.
Mamusiu, jak możesz:-(, odwyk od bb
Dziewczyny, współczuję nocek, a może dzieciaczkom przeszkadza wstające wcześniej słonko, ja mam w sypialni bardzo ciemną roletę i młoda śpi, ale w sumie z nia nigdy problemu pod tym względem nie było.
U nas wczoraj i dzisiaj super pogoda, Madzia śmigała dzisiaj z chłopakami po podwórku, a ja w tym czasie umyłam w ich pokojach okna, ale jeszcze mam 8 szt do umycia i masę sprzątania

Jutro zmywam sie wcześniej z pracy i jadę z Madzią na kontrolę do ortopedy.
Agaciu, doskonale Cię rozumiem, mój pojechał w tamtą srodę nad ranem i jeszcze go nie ma, jak dobrze pójdzie, to wróci jutro wieczorkiem, albo w sobotę. Tyle, ze ja już przez tyle lat się przyzwyczaiłam, chociaż czasem bywa ciężko.
Udanego babskiego spotkanka.
Asiulka, gratuluję, zobaczysz ze za jakiś czas bedziesz zadowolona, że tak sie to potoczyło, doskonale dasz sobie radę. Między mną a moim bratem jest dokładnie rok i 4 dni różnicy i mama jakos przeżyła;-)
Agatkas, fajna taka kawiarnia, dzieciaczki się integrują, a mamusie relaksują.
Mamusiu, jak możesz:-(, odwyk od bb
Dziewczyny, współczuję nocek, a może dzieciaczkom przeszkadza wstające wcześniej słonko, ja mam w sypialni bardzo ciemną roletę i młoda śpi, ale w sumie z nia nigdy problemu pod tym względem nie było.
Wiem, ze powinnam sie cieszyc, ale jest mi tym bardziej przykro, bo Filip byl totalna wpadka i drugiego dzidziusia chcialam zaplanowac i cieszyc sie z niego od poczatku, a na razie jakos nie potrafie. Bardzo uwazalismy z mezem, wiec mamy albo takie szczescie albo takiego pecha. Wybaczcie, ze pisze takie rzeczy, ale jakos musialam wyrzucic z siebie to co czuje, a wiem ze na was zawsze moge liczyc



