zozakoza - spadek wagi jest niepokojący, koniecznie skonsultuj to z lekarzem.
sawka - faktycznie, sorki
Ewushka - moja córa ma dwa znamiona, a ani razu się nie oparzyłam... Myślę, że to głupie zabobony i straszenie ciężarnych.
Justyna - mam nadzieję, że fatum szybko was opuści, nie zazdroszczę nerwówki!
A my dziś też dzień na wariackich papierach - rano sprzątanie, bo wczoraj mieliśmy lenia, potem była u nas health visitor na wizycie środowiskowej u Misi, tysiąc pytań i same medyczne pierdoły, Miśka urządziłą histerię na wejściu, ale potem pokazała jaka jest słodka i szczwana, babka super i w efekcie zachwycona Misią, wypytaliśmy ją o szkołę i jeszcze popołudniu zapisaliśmy Miśkę (pójdzie dopiero za rok, ale już teraz trzeba zapisywać), Miśka trafiłą na przerwę i poleciała z dzieciakami na boisko, 20 min jej nie było, po czym przyprowadziły ją dziewczynki, bo się rymsła i płakała, jak ją zabieraliśmy to wpadła w spazma, że ona nie chce do domu, chce do szkoły, hehehe, teraz tylko o tym gada. A dzieci strasznie przyjazne, normalnie po 2 min na boisku Misia miała już całą gromadkę opiekunek i wszystkie pytały jak się nazywa i w co chce się bawić, a Miśka tylko "Yes, yes!" hehehe, mieliśmy ubaw. Jedna dziewczynka podeszłą do nas jak odchodziliśmy z taką smutną minką i pyta, czy Misia może zostać... strasznie słodka, a z kolei inna mnie dorwała i pyta, czy Misia jest pierwszy dzień, ja mówię, że jeszcze nie chodzi do szkoły, a ona, pyta "Aha tyko się rozgląda?" A ja mówię, że tak, a ona "Aha. Bo to bardzo fajna szkoła jest!" hehehe, strasznie rezolutna dziewuszka. Ogólnie fajnie bardzo, super wrażenia ze szkoły, mam nadzieję, że się Misia dostanie, teraz czekamy na decyzję ze szkoły.