reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
Tak wiem, ale tak strasznie się boje do tego miałam skurcze-poprostu dobrych kilka razy dziennie brzuszek robił się twardy.Lekarz kazał mi za 2 tyg.przyjść jak się nic nie poprawi trafie do szpitala.....:-( Na szczęście od dzisiaj 3 razy dziennie biorę Nospę i magnez i o dziwo ani razu nie miałam skurcza....ojej jak ja bym chciała mieć już DZIDZIE wobok siebie...
 
Kurcze a nie ma koś do Yoki namiarów, jakiś nr tel. albo coś.... Normalnie nie wiem czy zasnę ze zmartwienia. To tylko świadczy o tym jak bardzo się tu wszystkie zżyłyśmy.

Paola27 Witaj, dużo odpoczywaj.
 
Kurcze może wymieńmy się na pw telefonami??
Będziemy mogły np. z porodówki dzwonić albo jak coś się będzie działo.
Jak myślicie?:confused:
 
Witam, wrocilam dopiero do domu i przeczytalam ze Yoka na usg... i tez sie martwie

Mam propozycje. Zrobic na watku zamknietym czyli tam gdzie albumik watek z numerami tel. kto bedzie chcial niech tam podaje numer. Zblizaja sie terminy porodu, zawsze mozna dac znac ze sie urodzilo, czy jechac na porodówke lub wyslac fotke nowonarodznego :tak:co myslicie?
 
Witaj Paola :-) nie przemęczaj i bierz koniecznie nospę a zobaczysz wszystko się ułoży tak jak ma być, trzymam kciuki;-)

Kurcze a nie ma koś do Yoki namiarów, jakiś nr tel. albo coś.... Normalnie nie wiem czy zasnę ze zmartwienia. To tylko świadczy o tym jak bardzo się tu wszystkie zżyłyśmy.

też żaluję, że nie mamy z nią kontaktu:-( każda z nas powinna w swoich danych umieścić nr telefonu,byłoby nam łatwiej w takich momentach...oby ich bylo jak najmniej:-(:-(
tez chyba nie usnę dopóki Yoka nie da nam znać, że wszystko ok.....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry