reklama

Grudniowe mamusie 2008

Marzycielko tak trzymać!!! Dzięki takiemu postępowaniu człowiek pozostaje młody. :-)
Gdyby moi rodzice i teściowie dowiedzieli się o ilu rzeczach nie mają pojęcia.....
No cóż marzenia trzeba spełniać!
Mój mężulek jak dowiedział się, że będziemy mieli dzidziusia to ZA MOJĄ NAMOWĄ kupił sobie pierwszy w życiu motocykl. Dodam tylko, że ja jestem przeciwniczką takich pojazdów. Uznałam, że skoro to jego marzenie to teraz jest najlepszy moment bo jak Szymuś już będzie z nami to nas na pewno nie będzie stać.
A odpowiedzialność? - Udowadnia mi codziennie na tysiąc innych sposobów.;-)

No i tak właśnie się powinno żyć ODWAŻNIE:tak::-)
 
reklama
No no ale macie tematy :-)
Marzycielko rzeczywiście z Was ziółka :-D, ale tak dalej :-)

My jestesmy razem juz 8 rok :-D, maluszek miał być po slubie, zareczyliśmy się w lutym, a w marcu był juz groszek :tak:. Jak się dowiedzielismy ze za salą na wesele trzeba czekać 1,5 roku ponad...to mówimy o nie bedzie dzidzius :-D. Ślub bedziemy mieli w październiku 2009 roku, wiec mały już 10 miesięcy :laugh2:. Pokręcone nie ? :rofl2: Ale to cali my :-).
 
hej hej.
Wlasnie wrocilam od cioci u ktorej zawsze zostawiamy malego jak ide do lekarza.
U lekarza wszystko super! Mówi ze nie bedziemy robic teraz usg tylko posluchamy chwile serduszka i pokaze mi buziulke a skonczylo sie na ogladaniu w 4d :-D co prawda nie mam filmiku jak zwykle ale mam 3 zdjecia-pokaze wam zaraz. No i nie pomierzył itd. to wszystko za miesiac ale zaplacilam jak za sama wizyte. z szyjka ok, ogolnie zadnych "rewelacji" :-D
 
aaa i zapomnialam dodac ze dzwonili ze wozki juz przyszly, mamy odebrac za okolo tydzien, malo tego pamietacie ze pisalam ze musielismy wybrac inny kolor fotelika bo nie produkuja zielonych i wybralismy czerwony a okazalo sie ze zaczeli produkowac i bedziemy mieli caly wozio zielony :-D super takie wiadomosci i to w moje imieniny:sorry2:
 
Ewushka ja miałam pobieraną krew na czczo:tak: poźniej wypiłam 75g glukozy, za godzinę znowu pobrali mi krew i za dwie jeszcze raz:sorry2:
Na szczescie wyniki wyszly dobrze więc juz nie będe musiała więcej pić glukozy:-D

No to biedactwo ale Cie nakluli :baffled:, zastanawia mnie tylko dlaczego kazda dziewczyna nie ma takiego samego schematu co do glukozy i innych badan w ciazy. Niektore maja jesc przed , inne byc naczczo, jednym raz pobieraja krew innym dwa.......mieszaja nam tylko w glowach:-D :-p. Co do wynikow tez ciesze sie ze wszystko masz ok, i zeby juz tak pozostalo az do rozwiazania, no i po nim rowniez , a co tam:-):laugh2:
 
Paola - to co znalazłam:

GBS - group B Streptococcus
Zaczne od tego, ze GBS czyli group B Streptococcus ,paciorkowce grupy B (w jezyku polskim) nie sa choroba i nie sa przenoszone droga płciowa.

Paciorkowce tego typu sa niegrozne i stanowia czesc flory jamy ustnej, skóry, jelit i górnych dróg oddechowych u człowieka. Moga one znikac lub powracac do organizmu w roznych fazach naszego zycia. Wystepuja one u co 3-go czlowieka (kobiet i mezczyzn). Potrafią jednak skolonizować drogi rodne kobiety. Gdy dojdzie do tego, bakterie te sa niebezpieczne dla noworodkow ze wzgledu na ich slaby uklad odpornosciowy. Moze to wywolac posocznicę lub zapalenie płuc, rzadziej natomiast zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, zapalenie szpiku kostnego lub ropne zapalenie stawów. W przypadku pasocznicy skutki moga byc smiertelne.


Jest to bardzo czesto poruszany temat w UK poniewaz NHS nie wykonuje tego badania (wykonuja wymaz ale pod innym katem badan). Uwazaja ze skoro GBS atakuja tylko 1 na 1.000 dzieci to nie jest to duza liczba. Warto napisac jeszcze, ze kobieta ktora jest nosicielka tych bakterii nie zawsze przekaze je dziecku.


Tak wyglada to w liczbach i UK.

Overall, without preventative medicine, GBS infections affect an estimated 1 in every 1,000 babies born in the UK. Each year, based on 700,000 babies born annually in the UK, approximately:

* 230,000 babies are born to mothers who carry GBS; 88,000 babies (1 in 8) become colonised with GBS; 700 babies develop GBS infections, usually within 24 hours of of birth; and
* 75 babies (11% of infected babies) die.


Inna metoda jest wykonanie tego badania prywatnie.
By wykonac badanie odplatnie nalezy zamowic zestaw do testu, ktory przysylaja bezplatnie.
Nalezy pobrać wymaz z dolnej części pochwy (przedsionek pochwy), a następnie z odbytnicy (tzn. po pokonaniu oporu zwieracza odbytu), dwoma roznymi wymazówkami. Próbka może być pobrana przez lekarza lub samą kobietę w domu.
Nastepnie nalezy wyslac wymaz do prywatnego laboratorium, ktorego adres jest na zalaczonej do testu kopercie.
Nalezy tez wyslac czek na 32£. Badanie powinno byc wykonane miedzy 35 a 37 tygodniem ciazy.
Po 48 godzinach od otrzymania wymazu, laboratorium poinformuje was o wyniku. Moze to zrobic listownie, przez telefon lub przez sms-a.
Ja kozystalam z sms-a bo najszybciej.
Wysylaja cos takiego:
RED - znaczy pozytywny
GREEN - znaczy negatywny

Piszę dane odnośnie UK, bo może dziewczyny z Anglii będą zainteresowane, ale jak to wygląda w Polsce to już musisz dopytać gina.

W UK nie stosuje sie kuracji antybiotykowej podczas ciazy poniewaz jak juz pisalam wczesniej bakterie te moga powrocic do organizmu.

Stosuje sie natomiast podawanie antybiotyku ( podczas porodu co 4 godziny ) zawierajacego penicyline. Zalecane jest aby dostac dwie dawki przed urodzeniem dzieciatka. Dla kobiet uczulonych na penicyline sa srodki jak clindamycin (co 8 godzin tez dwie dawki). W sytuacji wyniku pozytywnego nalezy sie udac do szpitala gdy wystapia pierwsze oznaki porodu.
Podczas badan polozne uzywaja specjalnego plynu tak aby nie doszlo do infekcji. Nie zalecane jest tez przebijanie wod plodowych ze wzgledu na ryzyko zakazenia.
Po porodzie, dzieciatko i mama powinni otrzymac 48 godzinna kuracje antybiotykowa. Wykonywane sa badania krwi dziecka aby stwierdzic czy doszlo do zakazenia.


Sa tez alternatywne srodki zapobiegawcze, ktore mozna stosowac 6 tygodni przed data porodu.

Natknęłam się na opisy dziwczyn, które mówiły, że były nosicielkami - jedna z nich dzień przed porodem ponowiła test i podczas porodu zdecydowała się przyjmować antybiotyk, jednak ostatni wynik okazał się negatywny. Druga urodziłą dziecko będąc nosicielką, ale dziecko nie było zainfekowane (od urodzenia dostawało kurację antybiotykową do momentu przyjścia wyników). Osobiscie uwazam, ze w szpitalu podczas porodu powinni robic szybki test, ktory jest dostepny( nie w NHS). Mozna wtedy stwierdzic czy kobieta ma wynik pozytywny w dzien porodu. Druga rzecza jest czekanie na wynik badan krwi dziecka, ktory mogli by zrobic od reki a nie czekac na wyniki 72 godziny.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry