reklama

Grudniowe mamusie 2008

Marzycielka zazdrościmy planów na przyszłość dotyczących domku:tak:

YOKA dzieki za wsparcie, my na razie jesteśmy na etapie walki z administracją w sprawie zmiany grzejnika....nie spodziewaliśmy się że zrobi się tak zimno i włączą ogrzewanie;-)
Fajnie że masz babcię, u której możece zamieszkać...:tak:
Powodzonka w remoncie kuchni;-)

Nasz Julcia ułozona głowa do góry...mam nadzieję że jeszcze przekręci się:-pbo jak nie:sorry2: to czeka mnie cesarka????

Właśnie oglądałam Mamo to ja na Tvn Style i pan P. Zawitkowski mówił o negatywnym wpływie kubków niekapków:szok: jestem zdziwiona, bo widzę że większość ich używa....
 
reklama
Marzycielka zazdrościmy planów na przyszłość dotyczących domku:tak:

Wiesz to nic trudnego każdy teraz tak kombinuje. Po prostu trzeba mieć zdolność kredytową wziąć kredyt i kupić domek.
A do tego jeszcze można pokombinowac z ceną czyli kupić tańszy ale wyremontować ;-)
My takiej zdolności jeszcze nie mamy ale myślę , że to kwestia niecałych 2 lat jak mąż się rozkręci w nowej pracy a zaczyna od października;-)


Moja Mała też ostanio leżała główką w dół a teraz nie wiem jak jest ale czuję , że tak samo bo kopie mnie po żebrach:-D
 
Madzienka tez ogladałam i chciałam wam napisac ale byłaś szybsza;-) tez jestem zdziwiona. Co do mieszkan i domkow no to faktycznie ceny sa niezle ja naszczescie bede miala mieszkanie po babci bo tak tez bym musiala wynajmowac:sorry2:
 
Ja nie wiem, jak mój synuś jest ułożony. Po miejscach przepychanek wnioskuję, że się wierci. Kopniaki czuję w najróżniejszych miejscach.
Nie wiem, czy to prawda, ale gdzieś słyszałam, że czasem dzieciaczki na kilka dni przed porodem układają się do wyjścia. Czyli nasze maluszki mają jeszcze chwilkę:-D.
 
witajcie laseczki:-)
wczoraj nie było mnie w pracy i raptem mam tyle zaległości że głowa boli :sorry2:
dopiero teraz mam chwilke, mogłam usiaść na spokojnie i poczytać

a kłujesz sie po każdym posiłku ??
dużo ruchu spala cukier, jak ja sobie pozwoliłam za bardzo to na spacer albo jakiegoś ruchu troche i było ok !! no i pilnowąłam sie żebym nie była głodna !!

tak kłuję sie cztery razy dziennie, na czczo jak wstane, po pierwszym sniadaniu, po pierwszym obiedzie, i po pierwszej kolacji...
piszę ze po pierwszych posiłkach bo w sumie muszę jesc ich minimum 8 w ciągu doby, wychodzi że jem trzy sniadania, dwa obiady, w miedzyczasie jeszcze cos i dwia kolacje:tak:
 
Witam z rana...
U mnie po wczorajszej wizycie nie za ciekawie....Z moim bólem pleców muszę iść do internisty sprawdzić czy wszystko w porządku z płucami i z nerkami.I jest problem z moim pulsem.Często mam bardzo wysoki i robili mi kiedyś badania,ale nic nie znaleźli.A w ciąży jest to bardzo nie bezpieczne...I szczególnie w czasie porodu...Muszę odwiedzić kardiologa,zrobić EKG serca i USG tarczycy...Muszą coś znaleźć,bo później nikt nie będzie wiedział jak mnie ratować w czasie porodu...

aniu nie denerwuj sie zobaczysz że wszystko jest ok, odwiedz lekarza, zrób sobie odpowiednie badania i zobaczysz że okaze sie że wszystko jest ok :tak:, musi być:tak:

anoli ja mam przeważnie ciśnienie dośc niskie, przed ciaża i na poczatku ciaży miałam mniej więcej 90/50, przez ostatnie trzy miesiace troche mi podskoczył bo aż do 110/70:tak:
 
Dziewczyny a czy któraś z Was miała robione badania na obecność paciorkowców z grupy B czy coś takiego-podobno jest to bardzo ważne badanie ale lekarze rzadko wysyłają na te badania i właśnie za tydzień mam wizyte i nie wiem jak to określić mojemu ginekologowi, że chciałabym skierowanie na co...hmmm:baffled::confused:
 
co do rozmowy dotyczacej swojego domu, to własny kąt jest moim wielkim marzeniem... Od trzech lat mieszkam z teściową, nie jest tak źle ale wiecie co u siebie to u siebie. Proponowałam nawet mojemu M zebysmy cos wynajeli ale on jest przeciwnikiem wynajmu,:sorry2: powiedział że nie bedzie nikomu dawać zarabiać juz woli wziąśc kredyt, to chciałam wziąść kredyt to stwierdził że nie będzie się zadłużał do końca życia:dry:, i tak źle i tak niedobrze, dlatego mój M wyjechał do pracy za granicą, chce troszke zarobic, na mały wkład własny i dopiero na reszte weźmiemy kredyt, także czeka mnie jeszcze troche mieszkanie z teściową:sorry2:

Sawka tyle posiłków, że aż zastanawiam się kiedy znajdujesz na to czas;-), ale te kłucia to nic przyjemnego.
z tym jedzeniem to nie jest tak źle, muszę jeść tak małe ilości na raz że po dwóch godzinach żołądek sam się upomina:tak:
a kłucie tez nie jest złe, igiełka jest taka cieniutka że naprawdę to nie boli :tak:
 
reklama
My rzuciliśmy sie na głęboką wodę rok temu.
Wyprowadziliśmy sie z rodzinnego miasta jakieś 160 km i zamieszkaliśmy w wynajętym na rok mieszkaniu w Warszawie a uprzednio jeszcze mój mąż znalazł tutaj pracę aby od czegoś zacząć.
Potem ja też zaczęłam pracować ale tylko jakieś 3 miesiące.

Teraz minął rok od kiedy mieszkamy w Stolicy sami ( z 2 psami i jedną kotką ;-)) w wynajętmy mieszkaniu i jesteśmy z siebie dumni , ze tyle osiągnęliśmy pomimo , że pracuje tylko jedna osoba;-) Oczywiście rodziców tezż mamy kochanych bo Nam pomagaja finansowo ale ważne , że nie mieszkamy z Nimi :-D Nie dalibyśmy rady.

Teraz Michał znalazł nową, lepszą pracę i zaczyna od pażdziernika tak więć w przyszłym roku jak skończy Nam się umowa wynajmu mieszkania w bloku to prawdopodobnie wynajmiemy dom bądź weźniemy kredyt na swój własny;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry