Hej kochane Mamusie:-)
Widzę że humory dziś nie dopisują, a to listonosz nawalił, a to dołek złapany:-(...a u mnie dziś naprawdę nieźle

, dostałam maila, ze już wysłano mi kombinezonik dla Zosi, piekne różowe cudo, siostra brata zrobiła nam miejsce w pokoju do którego mamy się przeprowadzić po jej wyprowadzce i moge w końcu układać rzeczy dla maleństwa a już tego troszkę nakupiła

, kręgosłup mi troszkę dokucza ale w sumie jak położe sie z poduszką między nogami to jest całkiem nieźle.
A no i najważniejsze mój kochany mężulek zabiera mnie jutro na wycieczkę do Olsztyna spotkamy się ze znajomymi i w końcu troszkę odpoczniemy:-), bo jak wiecie urlop nam nie wyszedł z powodu mojej wizyty w szpitalu...
A jeśli chodzi o ZUS itp. to sie kompletnie nie orientuję bo siedzę w domku, tymbardziej sie ciesze na ten wyjad jutrzejszy bo ileż można oglądac TV, czytać ksiązki, gotować sprzątać i gapić sie w ściany...
Buziaki dla Was