reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
A ja dzis sie wkurzylam strasznie.
Siedze caly dzien w domu bo mialam czekac na listonosza, wiec kisze sie i czekam a on nie przyszedł :wściekła/y: to raz, dwa: ok 16-17 mieli przyjechac z komoda wiec przyszedl kolega zeby pomoc adrianowi, czekamy czekamy, dzwonimy o 17.45 a tam nam babsko mowi ze miala dzwonic ze beda jutro :wściekła/y: a jutro mamy odbierac wózek!!!
po tzrecie: Adrian przyniosl drugie drzwi z piwnicy bo wieje strasznie z klatki schodowej, po zamontowaniu okazalo sie ze nie mozna ich zamknac bo teraz mamy plytki i sa za dlugie wiec trzeba obciac kawalek a zeby obciac to trzeba pozyczyc od kogos wyrzynarke :wściekła/y: Ale jestem zła!!!!
 
A ja dzis sie wkurzylam strasznie.
Siedze caly dzien w domu bo mialam czekac na listonosza, wiec kisze sie i czekam a on nie przyszedł :wściekła/y: to raz, dwa: ok 16-17 mieli przyjechac z komoda wiec przyszedl kolega zeby pomoc adrianowi, czekamy czekamy, dzwonimy o 17.45 a tam nam babsko mowi ze miala dzwonic ze beda jutro :wściekła/y: a jutro mamy odbierac wózek!!!
po tzrecie: Adrian przyniosl drugie drzwi z piwnicy bo wieje strasznie z klatki schodowej, po zamontowaniu okazalo sie ze nie mozna ich zamknac bo teraz mamy plytki i sa za dlugie wiec trzeba obciac kawalek a zeby obciac to trzeba pozyczyc od kogos wyrzynarke :wściekła/y: Ale jestem zła!!!!

upsss no to naprawdę nie po twojej myśli poszło wszystko:wściekła/y:
Też nie lubię takich niespodzianek:no:
 
Hej kochane Mamusie:-)
Widzę że humory dziś nie dopisują, a to listonosz nawalił, a to dołek złapany:-(...a u mnie dziś naprawdę nieźle:tak:, dostałam maila, ze już wysłano mi kombinezonik dla Zosi, piekne różowe cudo, siostra brata zrobiła nam miejsce w pokoju do którego mamy się przeprowadzić po jej wyprowadzce i moge w końcu układać rzeczy dla maleństwa a już tego troszkę nakupiła:-D, kręgosłup mi troszkę dokucza ale w sumie jak położe sie z poduszką między nogami to jest całkiem nieźle.
A no i najważniejsze mój kochany mężulek zabiera mnie jutro na wycieczkę do Olsztyna spotkamy się ze znajomymi i w końcu troszkę odpoczniemy:-), bo jak wiecie urlop nam nie wyszedł z powodu mojej wizyty w szpitalu...
A jeśli chodzi o ZUS itp. to sie kompletnie nie orientuję bo siedzę w domku, tymbardziej sie ciesze na ten wyjad jutrzejszy bo ileż można oglądac TV, czytać ksiązki, gotować sprzątać i gapić sie w ściany...
Buziaki dla Was
 
Hej kochane Mamusie:-)
Widzę że humory dziś nie dopisują, a to listonosz nawalił, a to dołek złapany:-(...a u mnie dziś naprawdę nieźle:tak:, dostałam maila, ze już wysłano mi kombinezonik dla Zosi, piekne różowe cudo, siostra brata zrobiła nam miejsce w pokoju do którego mamy się przeprowadzić po jej wyprowadzce i moge w końcu układać rzeczy dla maleństwa a już tego troszkę nakupiła:-D, kręgosłup mi troszkę dokucza ale w sumie jak położe sie z poduszką między nogami to jest całkiem nieźle.
A no i najważniejsze mój kochany mężulek zabiera mnie jutro na wycieczkę do Olsztyna spotkamy się ze znajomymi i w końcu troszkę odpoczniemy:-), bo jak wiecie urlop nam nie wyszedł z powodu mojej wizyty w szpitalu...
A jeśli chodzi o ZUS itp. to sie kompletnie nie orientuję bo siedzę w domku, tymbardziej sie ciesze na ten wyjad jutrzejszy bo ileż można oglądac TV, czytać ksiązki, gotować sprzątać i gapić sie w ściany...
Buziaki dla Was

No to zobacz jaki fajny dzień Ci się szykuje super:-)
Cieszę się, że masz odbry humorek mi tez nawet dzisiaj dopisuje;-)
Tylko ten kręgosłup no ale co się dziwić.
 
Cyprysiowa, główka do góry, jutro na pewno bedzie lepiej, za pare dni nawet nie będziesz pamiętała, co Cię tak wkurzyło.
Okruszku, fajnie, że się trochę wyrwiesz z domku. Życzę miłego dnia w miłym towarzystwie.
Ja dzisiaj na humorek nie narzekam, Córcia też zadowolona, nawala mnie z każdej strony. Teraz siedzę i obżeram się śliwkami, winogronkami, a zaraz zjem sobie jeszcze bananka, a co se będę żałować.
Robi się zoraz zimniej, mężuś jutro wraca, więc pewnie o nas zadba i napali nam w piecu, niestety na naszej ulicy nie ma gazu, na razie jest tu tylko 6 domów, ale w przyszłości ma być całe osiedle domków, wiec moze kiedyś nam zrobią. Póki co mamy piec na drzewo i musimy palić, dodatkowo mamy też kominek, ale nie chce mi sie w nim palić. Nie jest źle, najgorzej tylko z pierwszym rozpaleniem w sezonie, później tylko dokładam 2 razy na dobę i mam cieplutko, ale to dopiero od soboty.
 
reklama
Witam!!
Ja już po pracy. Właśnie odpoczywam po obiadku...
Jutro na szczęście luźniejszy dzień - tylko 3 godz w pracy. Czuję się, jak by mi się weekend zaczynał...:-D:tak:;-):happy:
Dziewczyny!!
Mam pytanko: Ile z Was chodzi jeszcz do pracy a ile "siedzi już na chacie"? Ja bym chciała iść na zwolnienie od poniedziałku... (wtedy mam wizytę u ginki)
Bliźniaki: Ja też poproszę przepis na "krzepkę"
Pozdrawiam Was!!

Ja wlaśnie dostałam zwolnienie już od jutra do końca:) Teraz się będę relaksować!!! W końcu!!!!:):):):tak::-D

Ale też jestem dzisiaj zła bo byłam u lekarza i wyraźnie mu się gdzieś spieszyło i myślałam że nogi se połamię jak mnie tak ganiał szybko po tym gabinecie i do tego nie zrobił mi USG!!!!! Czuję się zawiedziona:( A następna wizyta dopiero 9 października:(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry