Ewelw to mi poprawilaś humorek bo myslałam że wagowo to gonie sama siebie a tu się okazuje że jest jeszcze mamusia grudniowa która w wadze dotrzymuje mi towarzystwa. Proponuje po ciązy wspólne zrzucanie wagi - zawsze to raźniej. Narazie nie mogę chodzić na basen - który sobie obiecałam od września ze względu na kręgosłup, ale jak tylko wyzdrowieje rozpoczne umiarkowane pływanie. Właśnie zdałam też sobie sprawę z tego że hmmmm oprócz polarka nie mieszcze się w żadną ze swoich jesiennych kurteczek:-) nio i teraz trzeba będzie drogą kupna nabyc jakieś wierzchnie zimowo-jesienne okrycie. ehhhhhh czas na kawusie zbożową i hmmmmmm jakiś owoc powinnien się o tej porze napatoczyc.
Pozdrawiam :-)
Morbitral:
No to super jeśli chodzi o wagę... Tylko, że ja już 17,5 kg ... Mam nadzieję - że Ty też. Coś mi na prawdę szybko przybywa.... (w dodatku dziś serwuję pizzę na cieście francuskim - przepis ponam na kulinariach)
Jeśli chodzi o wspólne zrzucanie kalorii - to ja się piszę!!!!
Wiesz co, mnie też bardzo bolał kręgosłup - w ogóle nie mogłam siedzieć - tylko jak leżałam - to przestawał. I właśnie gdy chodziłam na basen - cały ból ustąpił. Od miesiąca chodzę na basen regularnie 2 x / tydz (w pon i czw) i na prawdę wszystkie bóle ustępują - bo miałam jeszcze jakieś okropne nerwobóle pod biustem

. Poza tym na basenie jest wygodnie wziąć prysznic, umyć włoski, wysuszyć itp. My mamy w domu wannę - a ja z tą wagą już nie mam siły siadać i podnosić się w tej wannie, w dodatku trzeba wszystkie zakamarki umyć - co nie jest możliwe - siedząc w niej... Kucając - zresztą też nie (nie wygodnie, nogi drętwieją) - no a na stojąco - to się rozpryskuje po całej łazience

Polecam wszystkim basen dla odprężenia i rozluźnienia.
U mnie jest promocja wieczorami 2godz. z łaźnią parową i sauną. Przed ciążą na saunę chodziłam... Ale teraz nie wolno - chodzę na parę min do łaźni par. jest cieplutko i przyjemnie...
A jeśli chodzi o polarek - to też mam taki śliczny - biały i tylko w niego wchodzę. Żadnej kurtki nie dopinam....
Dziewczyny!!
Ja wreszcie na zwolnieniu od dziś. Byłam u ginki - wszystko ok. Pojutrze mam USG 4D;-)
Pozdrawiam