reklama

Grudniowe mamusie 2008

Agatkas - gratuluję!! A pozwól że tak czysto teoretycznie zapytam, co jeśli mieszkam po drugiej stronie ulicy i nie zamierzam korzystać z auta, czy wówczas również nie oddano by mi dziecka w twoim szpitalu? ;-)

Myszqa - no to fajnie, że glukoza nie zrobiła na tobie wrażenia, hehehe.


A wiesz Misiówka że też się zastanawialam, bo ja mam 10 min drogi pieszo do szpitala i co jakbym chciała wrócić sobie piechotką bo akurat byłaby piękna pogoda, a ja po porodzie czułabym się rewelacyjnie....:) Fajna wizja nie?:)

Misiówka jak będę na szkole rodzenia to się dopytam, bo nie wchodziłam w szczegóły:)
 
reklama
O tych pasach to można by bez końca...., tak samo jak o fotelikach czy gondolkach.... , tak samo jak o tym czy bujać czy nie bujać..... czy dawać podusie płaską pod główkę czy nie dawać....i milion innych tematów, na które każda z nas ma swoją własną opinię:)
 
Czesc dziewczyny nie dam rady przeczytac wszystkich postow, bylam w srode u gina z corcia wszystko w porzadku zoladeczek sie nie powiększyl to juz dobrze ale tez nie zmniejszyl zobaczymy po porodzie jak to bedzie dalej. Nadal mam skurcze przepisal mi jeszcze jedne tabletki jest juz troche lepiej nadal mam odpoczywac i zaproponowal mi zebym sobie wziela kogos do pomocy i jednak sie zdecyduje bo moj moz jest zmeczony tym sprzataniem mowi ze daje rady ale ja wiem ze nie wytrzyma tego jeszcze 2 miesiace wiec wezne sobie sprzataczke do porodu nie mam wyjscia. W piatek bylam na badaniu cukru nie mam cukrzycy.
Moj Cyprianek mial urodzinki w niedziele impreza sie udala.
Pozdrawiam serdecznie.
 
Ewelw to mi poprawilaś humorek bo myslałam że wagowo to gonie sama siebie a tu się okazuje że jest jeszcze mamusia grudniowa która w wadze dotrzymuje mi towarzystwa. Proponuje po ciązy wspólne zrzucanie wagi - zawsze to raźniej. Narazie nie mogę chodzić na basen - który sobie obiecałam od września ze względu na kręgosłup, ale jak tylko wyzdrowieje rozpoczne umiarkowane pływanie. Właśnie zdałam też sobie sprawę z tego że hmmmm oprócz polarka nie mieszcze się w żadną ze swoich jesiennych kurteczek:-) nio i teraz trzeba będzie drogą kupna nabyc jakieś wierzchnie zimowo-jesienne okrycie. ehhhhhh czas na kawusie zbożową i hmmmmmm jakiś owoc powinnien się o tej porze napatoczyc.

Pozdrawiam :-)
Morbitral:
No to super jeśli chodzi o wagę... Tylko, że ja już 17,5 kg ... Mam nadzieję - że Ty też. Coś mi na prawdę szybko przybywa.... (w dodatku dziś serwuję pizzę na cieście francuskim - przepis ponam na kulinariach)
Jeśli chodzi o wspólne zrzucanie kalorii - to ja się piszę!!!!
Wiesz co, mnie też bardzo bolał kręgosłup - w ogóle nie mogłam siedzieć - tylko jak leżałam - to przestawał. I właśnie gdy chodziłam na basen - cały ból ustąpił. Od miesiąca chodzę na basen regularnie 2 x / tydz (w pon i czw) i na prawdę wszystkie bóle ustępują - bo miałam jeszcze jakieś okropne nerwobóle pod biustem:szok:. Poza tym na basenie jest wygodnie wziąć prysznic, umyć włoski, wysuszyć itp. My mamy w domu wannę - a ja z tą wagą już nie mam siły siadać i podnosić się w tej wannie, w dodatku trzeba wszystkie zakamarki umyć - co nie jest możliwe - siedząc w niej... Kucając - zresztą też nie (nie wygodnie, nogi drętwieją) - no a na stojąco - to się rozpryskuje po całej łazience:rofl2:
Polecam wszystkim basen dla odprężenia i rozluźnienia.
U mnie jest promocja wieczorami 2godz. z łaźnią parową i sauną. Przed ciążą na saunę chodziłam... Ale teraz nie wolno - chodzę na parę min do łaźni par. jest cieplutko i przyjemnie...
A jeśli chodzi o polarek - to też mam taki śliczny - biały i tylko w niego wchodzę. Żadnej kurtki nie dopinam....
Dziewczyny!!
Ja wreszcie na zwolnieniu od dziś. Byłam u ginki - wszystko ok. Pojutrze mam USG 4D;-)
Pozdrawiam
 
Czesc dziewczyny nie dam rady przeczytac wszystkich postow, bylam w srode u gina z corcia wszystko w porzadku zoladeczek sie nie powiększyl to juz dobrze ale tez nie zmniejszyl zobaczymy po porodzie jak to bedzie dalej. Nadal mam skurcze przepisal mi jeszcze jedne tabletki jest juz troche lepiej nadal mam odpoczywac i zaproponowal mi zebym sobie wziela kogos do pomocy i jednak sie zdecyduje bo moj moz jest zmeczony tym sprzataniem mowi ze daje rady ale ja wiem ze nie wytrzyma tego jeszcze 2 miesiace wiec wezne sobie sprzataczke do porodu nie mam wyjscia. W piatek bylam na badaniu cukru nie mam cukrzycy.
Moj Cyprianek mial urodzinki w niedziele impreza sie udala.
Pozdrawiam serdecznie.

Bardzo się ciesze , że u Was nic się nie pogorszyło;-)
Oby tak dalej a nawet lepiej.

A ja właśnie jem pomidoróweczkę ze śmietanką mniaaaam:-)
 
A ja w sobotę kupiłam sobie w Selgrosie kutrkę puchówkę męską :-D:rofl2:
Za 60zł. :-) Mieszczę się w nią bez problemu i jak nagle nie przytyje do końca ciąży z 15 kg to powinnam do grudnia w niej dochodzić. Jest cieplutka i mięciutka. Co prawda mało wyjściowa ale teraz to mam to za przeproszeniem w du.....żym poważaniu. Ważne, że mi i Jasiowi jest cieplutko.
 
reklama
A ja w sobotę kupiłam sobie w Selgrosie kutrkę puchówkę męską :-D:rofl2:
Za 60zł. :-) Mieszczę się w nią bez problemu i jak nagle nie przytyje do końca ciąży z 15 kg to powinnam do grudnia w niej dochodzić. Jest cieplutka i mięciutka. Co prawda mało wyjściowa ale teraz to mam to za przeproszeniem w du.....żym poważaniu. Ważne, że mi i Jasiowi jest cieplutko.

No i takie podejście do sprawy jest fajne:-)

Musimy się w końcu jakoś spotkać na ciacho i herbatkę. Co o tym myślisz??
Takie babskie spotkanie np. w Arkadii.;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry