reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
To naszej Hani nie ma, to dobrze :) Kolejny argument za ;)

Cyprysiowa - no ja dokładnie też tak był chciała 38-40 tydzień
Pytia - nie chcę Cię martwić... ale Hania może być popularna w 2009. Jakoś ostatnio często "obija mi się o uszy" to imię. Mojego męża siostra 2 tyg temu urodziła i takie imię dała... :-D
Dziewczyny!!!
właśnie wróciliśmy z USG! Mamy "cipciunkę" Huraaaaaaaa!!
Nadamy imię Zuzanna!!!
Cyprysiowa - dodasz nam myszkę??? Dziękujemy!!!
 
witajcie z wieczorka :-D
a ja wyobrażcie sobie poszłam dzisiaj do innego gienia, bo chciałam potwierdzić płeć dziecka a że poszłam na fundusz to on mi powiedział,że w ramach funduszu nie udzieli mi takiej informacjii:wściekła/y:masakra!!! myślałam,że mnie coś trafi:wściekła/y:
dobrze, że chociaż potwierdził zdrówko dzidzi w ramach funduszu:-)
co za palant:wściekła/y: pewnie chciała zarobić:baffled: dupek jeden:wściekła/y: jak się słyszy o takich przypadkach to az sie krew gotuje:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
Witajcie Kochane :-) No niestety życie jest pełne niespodzianek i to często przykrych. Ale nikt nie obiecał, że będzie lekko :-D Tak więc głowa do góry, bo w końcu musi być lepiej :-) Marzycielko ważne, że macie takich rodziców, którzy mogą i - co ważne - CHCĄ Wam pomóc :-)

Co do ciąży donoszonej... Mój lekarz powiedział, że po skończeniu 37-go tygodnia mówi się o ciąży donoszonej, czyli tak jak piszecie :) Ale np. moja córka urodziła się trzy tygodnie przed terminem i nie uznali jej za wcześniaka :) Wszystko zależy od wagi malucha i od tego, czy wszystkie organy są wykształcone...

No i moja Zośka też dołącza do tych dziś bardziej szalejących ;-) Kopie dzisiaj niemiłosiernie...
 
to ja....wyniki bardzo dobre....wykluczyli zespol antyfosfolipidowy....ale profilaktycznie ze wzgledu na 3 poronienia mam brac aspiryne gdy tylko test bedzie pozytywny....lekarz zadowolony bo wszystko ok....
tak wiec....zobaczymy....ja w trakcie staran jestem niby ....ale dostalam oferte pracy i zamierzam skorzystac....mysle ze nawet niezla praca ...tak wiec zoabaczymy...pozdrawiam serdecznie i dziekuje za pamiec...

trzymam kciuki:tak::-D:-) i mam nadzieje ze następnym razem będzie dobrze:-D:-):tak:

Znalazłam położną:-) ,mam nadzieję, że wszystko sie uda. Teraz juz nam ciężko sobie wyobrazic, że poród miałby odbyć sie poza domkiem. Mam też kontakt (na żywo) z dziewczynami, które tak rodziły.
Teraz zostaje dbać o zdrówko, ćwiczyć miednicę, mięsnie pochwy, masować krocze i...czekać....
Wiecie, że sa ćwiczenia, które pomagają dzidzi przybrac odpowiednią pozycję...
musisz być odważna ze decydujesz sie na poród w domu...
ja mimo nie wiem jakich zapewnień w życiu bym się nie zdecydowała....

co do imion widzę ze naszej Lenki nie ma wśród najpopularniejszych, to dobrze :-)
 
Dorotko, coś więcej na temat tych ćwiczeń? Bo moja Zosia fika koziołki i trzy tygodnie temu była już ułożona prawidłowo a teraz znów odwrotnie :-( I też jestem pełna podziwu dla Twojej decyzji... Ja, pomimo, że to nie moje pierwsze dziecko, nie zdecydowałabym się na poród poza szpitalem...

Ewelw gratulacje :-) Czyli dziewczynki na forum górą :-D A jeszcze dziś od kogoś słyszałam, że rodzi się więcej chłopców :confused: :-D
 
reklama
Sawka dzieki za "odważna", bo zwykle w oczach rozmówców widzę "głupia albo nieodpowiedzialna" a tymczasem my szykujemy 2 plany równocześnie a mamy nadzieję, że wypali plan A.:-) Jak położna uzna, że jedziemu do szpitala -plan B -to pojedziemy (5min autem)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry